Agencja uważa, że to zapowiedź dalszego wykorzystywania przez Kreml rzekomych problemów technicznych, które jakoby zmusiły Rosję do ograniczenia do 20 proc. ilości gazu przesyłanego do Europy przez Nord Stream 1.

- Są tam awarie, które wymagają pilnej naprawy, a także pewne sztuczne trudności powodowane przez sankcje – powiedział w poniedziałek Pieskow. – W tej sytuacji wymagana jest naprawa i Rosja ma niewielkie możliwości, aby tu pomóc – dodał.
Siemens Energy, producent turbin zastosowanych w Nord Stram 1 poinformował Reutersa, że nie ma do nich dostępu i nie został powiadomiony o ich awariach, w związku z czym zakłada, że działają normalnie.
W poniedziałek w Europie na platformie TTF gaz ziemny z wrześniowych kontraktów drożeje o 4,2 proc. do 199 EUR za 1 MWh. Jest ponad 370 proc. droższy niż rok temu. Kurs poszedł w górę głównie po tym jak Rosja zmniejszyła dostawy do Europy chcąc wymusić ustępstwa w sprawie sankcji nałożonych na nią za napaść na Ukrainę dokonaną pod koniec lutego.
