Kręte tory pociągów międzywojewódzkich

opublikowano: 01-07-2019, 22:00

Resort infrastruktury planuje dofinansowanie taboru jeżdżącego między regionami. Kryteria budzą wątpliwości.

Rząd zapowiedział walkę z wykluczeniem komunikacyjnym. Jednym ze sposobów jest zmiana przepisów transportowych opracowana przez Ministerstwo Infrastruktury (MI), której celem jest rozwój połączeń międzyregionalnych. Obecnie wiele pociągów dojeżdża tylko do granicy województw. Przewoźnikowi świadczącemu usługi na zlecenie jednego województwa przepisy pozwalają jedynie na dojazd do najbliższej stacji drugiego, umożliwiającej przesiadkę lub techniczne odwrócenie pociągu. Realizacja dłuższych kursów wymaga uzgodnień. Samorządy czasem dochodzą do porozumienia, ale często rozmowy kończą się fiaskiem, bo trudno ustalić zasady dofinansowania międzywojewódzkich kursów przez lokalnych włodarzy.

Dopłaty do taboru

MI, chcąc zmotywować przewoźników i lokalne władze do uruchamiania międzyregionalnych połączeń, proponuje dopłaty z Funduszu Kolejowego (FK) do zakupu i modernizacji pojazdów dla tych samorządów, które będą realizować przewozy w głąb sąsiedniego województwa, ale nie dalej niż 30 km. Pomysły wzbudziły wątpliwości — i resortu finansów, i przewoźników.

„Powstają uzasadnione wątpliwości dotyczące przede wszystkim docelowego katalogu beneficjentów tych środków, ponieważ w chwili obecnej wszystkie samorządy świadczące usługi kolejowych przewozów pasażerskich otrzymują środki z przeznaczeniem na tabor kolejowy, natomiast z przedstawionej propozycji wynika, iż fakultatywna możliwość przyznania środków z Funduszu [kolejowego — red.] będzie dotyczyła jedynie tych samorządów województw, które zapewniają połączenia komunikacyjne między sąsiednimi województwami” — zwraca uwagę Leszek Skiba, wiceminister finansów.

Przypomina, że obecnie działa system dopłat do taboru dla wszystkich samorządów, ale wygasa w 2020 r. Podkreśla, że trzeba jednoznacznie wyjaśnić, czy obecnie proponowany przez MI ma go zastąpić, czy też stary system ma zostać przedłużony, a nowy działać równolegle. Z uzasadnienia MI wynika jednak, że obecne zapisy dotyczące wsparcia z Funduszu Kolejowego wygasną z końcem przyszłego roku, a wejdą w życie obecnie proponowane.

Limit na wjazd

Przewoźnicy do planu dopłat nie mają zastrzeżeń. Kwestionują natomiast 30-kilometrowy limit wjazdu do sąsiedniego województwa. Przewozy Regionalne zwracają uwagę, że jego wprowadzenie doprowadzi do likwidacji już działających połączeń, np. w relacjach Białystok — Ełk i Kraków — Rzeszów. W rezultacie osobom mieszkającym w pobliżu granic województwmoże być trudniej niż obecnie dojechać do pracy lub szkoły w sąsiednim regionie.

Ciekawy przykład podaje stowarzyszenie Wrota Mazur, zabiegające o przywrócenie połączeń na linii Działdowo — Brodnica, leżących w województwach warmińsko-mazurkim i kujawsko-pomorskim. Twierdzą, że według nowych przepisów zabraknie 1,2 km do reaktywacji kursów przez kujawsko-pomorskie, które jest bardziej zdeterminowane i może odnieść więcej korzyści z ich odbudowy niż warmińsko-mazurskie. Odległości między miastami przeanalizowała też Łódzka Kolej Aglomeracyjna. Wynika z nich, że kujawsko-pomorskie będzie mogło np. realizować połączenia do Kutna, ale łódzkie z Kutna do Torunia już nie. Łódzkie będzie mogło finansować kursy do Częstochowy, ale śląskie do Łodzi nie. W myśl nowych przepisów Koleje Mazowieckie nie mogłyby jeździć do Czeremchy, ale przewoźnicy działający w ościennych województwach mogliby dojechać do Grodziska Mazowieckiego, Teresina, Siedlec, Radomia czy Mławy.

110 mln zł Tyle może wynieść roczne dofinansowanie dla samorządów z Funduszu Kolejowego na zakup i modernizację taboru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu