Królem strzelców został samobój

opublikowano: 15-07-2018, 22:00

Prezydent FIFA oficjalnie uznał, że XXI Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej były najlepsze w historii.

Z uwagi na niedzielny cykl wydawniczy nie mogliśmy uwzględnić w wydaniu papierowym, kto po finałowym triumfie wzniósł Puchar Świata i umieścił na koszulce reprezentacji gwiazdkę — zadziorna Francja drugą czy ambitna Chorwacja pierwszą. To już wisienka na smakowitym mundialowym torcie. Wypada jednak podkreślić, że do strefy medalowej awansowali wyłącznie (drugi raz, poprzednio w 2006 r.) piłkarze z państw Unii Europejskiej i zarazem Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. Notabene — gdy po sobotniej porażce z Belgią reprezentacja Anglii czuła się przybita i odrzucona, bo ni medalu, ni choćby pamiątkowej tasiemki — trudno było uniknąć refleksji, że za trzy kwartały dopełni się brexit…

Niektóre samobójcze gole były bardzo efektowne – na przykład Brazylijczyk Fernandinho w ćwierćfrinale przetarł Belgii drogę do brązowego medalu. Fot. Reuters/Toru Hanai.
Zobacz więcej

Niektóre samobójcze gole były bardzo efektowne – na przykład Brazylijczyk Fernandinho w ćwierćfrinale przetarł Belgii drogę do brązowego medalu. Fot. Reuters/Toru Hanai. Fot.REUTERS-Toru Hanai-Forum

Sukces sportowy UE/NATO podkreślam dla zachowania równowagi. Po drugiej stronie bowiem triumf organizacyjno-wizerunkowy odniósł Władimir Władimirowicz Putin. Formalnie Rosja, ale nastąpiło w niej pełne stopienie władzy kremlowskiego imperatora z interesami państwa. Gianni Infantino, prezydent FIFA, oficjalnie uznał, że XXI Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej były najlepsze w historii. Zrobił to nie kurtuazyjnie, lecz w pełni merytorycznie. Car nakazał wydawanie bez ograniczeń naftowo-gazowych miliardów, byle tylko świat zauważył rosyjską gościnność, otwartość, przyrodę, kulturę oraz pełne bezpieczeństwo kibiców. Mundial oczywiście nie zamazał rzeczywistości, wchłonięcie Krymu pozostanie dla społeczności międzynarodowej agresją, mimo podziwu dla zbudowania mostu łączącego Rosję z odizolowanym półwyspem. Putin wywalczył organizację mistrzostw w 2010 r., gdy pozycjonował się na współarchitekta światowego ładu. FIFA już wtedy zatwierdziła wszystkie szczegóły, zatem po 2014 r. wykluczone było spełnienie rosyjskiego nacjonalistycznego marzenia i rozgrywanie meczów także w… krymskim Sewastopolu.

Jeszcze jednym zwycięzcą mundialu okazał się VAR (Video Assistant Referee). FIFA długo broniła się przed wsparciem futbolu przez nowoczesne technologie, pękła dopiero po wewnętrznym skandalu korupcyjnym. VAR tłumi spontaniczność piłkarzy i kibiców, wymuszając oczekiwanie na analizę spornej sytuacji przez arbitra. Wartością niezrównanie większą okazuje się jednak radykalny wzrost poczucia sprawiedliwości. Absurdem jest przecież sytuacja, gdy miliardowa telewidownia staje się znacznie mądrzejsza od decydenta z gwizdkiem, bezradnego wobec ułomności swojego wzroku.

Wprzęgnięcie telewizji do boiskowych analiz miało dodatkowy skutek uboczny. W Rosji ustanowiony został dwucyfrowy rekord mundialowych goli samobójczych — tuzin. Dotychczasowy pochodził z mistrzostw we Francji w 1998 r., gdy pechowców było sześciu. Nagły wzrost spowodowany został m.in. okolicznością, że FIFA po drobiazgowym oglądzie klasyfikuje jako samobója nawet minimalną zmianę lotu piłki przez obrońcę. Ba, golem obciążono nawet… bramkarza, pechowo interweniującego przy karnym. Dlatego najlepszy strzelec Harry Kane symbolicznie wyraźnie ustąpił pierwszeństwa królowi wspomnianemu w tytule. W tym zbiorowym samobóju reprezentowane były wszystkie kontynenty, a przez nogę Thiago Cionka — również Polska. Mołojeckiej sławy taki współudział nie przyniósł, ale do mundialowej historii przeszedł na pewno.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Królem strzelców został samobój