Krótka wojna może stabilizować dolara

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-03-19 00:00

Nasza waluta we wtorek otworzyła się w ślad za rynkiem międzynarodowym, gdzie nastąpił silny spadek kursu EUR/USD. W pierwszych godzinach sesji notowania złotego nieznacznie wzrosły. Cena dolara spadła z 4,09 do 4,0595 zł. Cena euro zniżkowała z poziomu 4,3520 do 4,2950 zł. Rynek zareagował zakupami złotych na polepszenie się nastrojów inwestycyjnych na świecie i częściowo także na wypowiedź ministra finansów Grzegorza Kołodki. Minister zaprzeczył spekulacjom, jakoby miał się podać do dymisji. Stwierdził także, że jego wypowiedź, która w poniedziałek wywołała znaczną wyprzedaż złotego, została źle zinterpretowana.

Po południu złoty minimalnie osłabł. Cena euro poruszała się w zakresie 4,3150-4,3320 zł. Cena dolara ulegała wahaniom w zakresie 4,0660-4,0960 zł. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 4,07 zł, a euro na 4,3245 zł.

Rynek z niepokojem oczekuje na środowe posiedzenie rządu, podczas którego będzie dyskutowany program finansów publicznych proponowany przez ministra finansów. Rozwój wypadków na rynku będzie uzależniony od jego wyniku. Nieprzyjęcie planu może spowodować silną przecenę polskiej waluty.

W Azji we wtorek notowania amerykańskiej waluty do jena silnie wzrosły. Dolar znacznie zyskał na wartości dzięki opadnięciu obaw inwestorów o to, jak zostanie rozwiązany konflikt w Iraku i ich wiary, że działania zbrojne będą miały krótkotrwały charakter. Kurs USD/JPY wzrósł z 118,48 do 119,19 — najwyższego poziomu od 19 lutego. Od poniedziałku jen stracił do dolara 165 pkt. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 118,85 JPY.

W naszej ocenie kurs USD/JPY powinien konsolidować się w najbliższym okresie w zakresie 118,30-119,20. Radzimy jednak wstrzymać się z transakcjami na tym rynku.

W Europie podczas pierwszych godzin wtorkowej sesji notowania wspólnej waluty do dolara spadły 1,0543 — najniższego poziomu od 15 stycznia. Rynek zareagował zwiększonymi zakupami po tym jak skończyła się panująca dotychczas na rynku niepewność co do sposobu rozwiązania sprawy Iraku. W takiej sytuacji spadku kursu EUR/USD nie zdołały powstrzymać nawet dobre dane, które napłynęły z niemieckiej gospodarki. O godz. 11.00 okazało się, że w marcu indeks opisujący oczekiwania ekonomiczne analityków i inwestorów instytucjonalnych, sporządzany przez instytut ekonomiczny ZEW, zwyżkował do 17,7 pkt.

Inwestorzy po południu postanowili zrealizować część zysków i kurs EUR/USD powrócił w okolice poziomu 1,0640. Wpływ na nieznaczne osłabienie dolara miały również dane z USA o 11-proc. (najwyższym od 9 lat) spadku liczby nowych inwestycji budowlanych w styczniu. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,0635 USD.

Notowania euro do dolara powinny stabilizować się w szerokim przedziale 1,0560- -1,0660. Inwestorzy oczekują krótkiej i zwycięskiej dla Stanów Zjednoczonych wojny. Jeżeli rzeczywiście tak będzie, notowania dolara powinny się ustabilizować. Dłuższa wojna, jak i użycie przez Irak broni masowego rażenia na szeroką skalę może spowodować ponowny szybki spadek wartości dolara kosztem euro i franka szwajcarskiego. W dłuższym terminie dolar może jednak nadal tracić na wartości ze względu na niepokoje związane z amerykańską gospodarką. Niepokój wzbudzają pogarszające się wskaźniki gospodarki USA w pierwszym kwartale tego roku oraz brak perspektyw ich poprawy.