Okazały się one nadspodziewanie dobre, w efekcie czego znacząco wzrosło prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stop procentowych przez Fed. I właśnie związane z tym obawy miały spory wpływ na zachowanie inwestorów i podejmowane przez nich decyzje.

W efekcie, przez część dnia indeksy traciły na wartości. Finisz okazał się jednak dosyć dobry.
Przez długie godziny dziewięć na 10 głównych sektorów z indeksu S&P500 notowało przecenę, przy czym najmocniejszą, momentami rzędu 3 proc. wrażliwy na poziom stóp procentowych sektor użyteczności publicznej.
Zgodnie z najnowszym raportem Departamentu Pracy, w październiku stopa bezrobocia spadła z 5,1 do 5,0 proc. schodząc do najniższego poziomu od kwietnia 2008 r. To zakres jaki przez wielu członków Fed traktowany jest jako odpowiednik pełnego zatrudnienia i mający wpływ na decyzję o rozpoczęciu procesu podwyższania stóp.
Mocno na plus zaskoczyły dane o liczbie stworzonych miejsc pracy w sektorach poza rolniczych. Powstało ich aż 271 tys. podczas gdy mediana prognoz ekonomistów zakładała wynik rzędu jedynie 180 tys. Dodatkowo odczyty za sierpień i wrzesień zostały podwyższone średnio o 12 tys.
Wzięciem inwestorów cieszyły się przede wszystkim walory przedstawicieli sektora finansowego z bankami JPMorgan i Goldman Sachs na czele. Kupowano też akcje koncernu medialnego Walt Disney, który swoją „popularność” zawdzięczał bardzo dobrym rezultatom kwartalnym.
Na zamknięciu sesji jedynie indeks S&P500 notował symboliczną przecenę rzędu 0,03 proc. Zielone odcienie miały za to wskaźniki DJ IA (+0,26 proc.) i Nasdaq (+0,38 proc.).