W piątkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Ciurzyński mówi, że „za jakiś czas możemy nawet obserwować sytuację, kiedy ceny w nowych inwestycjach będą niższe niż na rynku wtórnym”. Prezes Polnordu uważa, że ceny mogą spaść jeszcze o 10 proc., przede wszystkim dzięki spadkowi cen budowy mieszkań. Ciurzyński podtrzymuje opinię, że najgorsze w sektorze mieszkaniowym już minęło.
- Miesiąc temu pierwszy raz powiedziałem, że kryzys deweloperski się
skończył. Teraz już nawet analitycy mówią, że dno w branży deweloperskiej już
osiągnęliśmy i sprzedaż zaczyna rosnąć. My w styczniu sprzedaliśmy cztery
mieszkania. Totalny zastój. Ale w lutym już prawie 30. W marcu prawie 50.
Kwiecień będzie jeszcze lepszy niż marzec. Spółki sprzedają już na tyle dużo
mieszkań, by uruchamiać kolejne transze kredytu. A to już niezła sytuacja, bo
nie trzeba dokładać własnych pieniędzy. Polnord nie zatrzymał żadnej inwestycji,
a nawet myślimy o uruchomieniu nowych, jeszcze w tym roku – powiedział
Ciurzyński „Rzeczpospolitej”.