Sytuacja polskich małych i średnich firm robi się coraz trudniejsza. Jak wynika z badania Keralla Research, I kwartał 2013 r. był już kolejnym z rzędu, w którym kondycja finansowa przedsiębiorstw wyraźnie się pogorszyła. Według drobnych firm, koniunktura gospodarcza w Polsce osłabiła się przynajmniej do tak niskiego poziomu, jak w poprzedniej fali kryzysu w 2009 r.

— Wskaźnik monitorujący nastroje wśród polskich małych i średnich firm konsekwentnie spada i jest już najniższy w historii badania, czyli od 2009 r. Choć w skali całej gospodarki PKB zachowuje wzrost, dla dużej części polskich przedsiębiorstw mamy już do czynienia z recesją — zaznacza Izabella Młynarczyk z Keralla Research.
Co drugi w regresie
Aż 45 proc. małych i średnich firm w Polsce deklaruje, że w mijającym kwartale doświadczyło pogorszenia własnej sytuacji. Kwartał wcześniej odsetek ten wynosi 38 proc., rok temu — 33 proc. Ponadto, do rekordowych 68 proc. wzrosła grupa firm, według których koniunktura w polskiej gospodarce się pogorszyła. Dotychczas odsetek ten nigdy nie przekraczał 58 proc. Właśnie złe nastroje wśród przedsiębiorców sprawiły, że w ostatnich miesiącach widzieliśmy spadki zatrudnienia i silniejszy niż zwykle o tej porze roku wzrost bezrobocia.
— Przedsiębiorcy bardzo długo chronili swoich pracowników i cięli inne wydatki niż na wynagrodzenia. Tej polityki nie da się jednak utrzymać w długim horyzoncie, dlatego w ostatnich miesiącach małe i średnie firmy częściej redukowały zatrudnienie, niż je podnosiły — mówi Izabella Młynarczyk.
Nic nie wskazuje na to, aby ta sytuacja miała się w najbliższym czasie zmienić. W postrzeganiu perspektyw na kolejny kwartał przedsiębiorcy również są bowiem pesymistami. Pogorszenia swojej kondycji spodziewa się 28 proc. małych i średnich firm, a poprawy — tylko 17 proc. Tak złych zapowiedzi jeszcze w badaniu nie odnotowano. Jeszcze pół roku temu optymiści byli wyraźnie górą nad pesymistami, tzn. więcej firm spodziewało się poprawy niż pogorszenia (patrz wykres).
Już gorzej nie będzie
Czy pesymizm przedsiębiorców jest uzasadniony? Według ekonomistów, powodów do silnego czarnowidztwa nie ma. Sytuacja gospodarcza jeszcze przez kilka kwartałów będzie dość słaba, ale już niedługo będzie można odczuć lekką poprawę.
— Przechodzimy właśnie przez dno obecnego spowolnienia gospodarczego. Wzrost gospodarczy w Polsce w obecnym kwartale prawdopodobnie obniżył się do zaledwie 0,5 proc., co jest bardzo słabym wynikiem, ale z każdym kolejnym kwartałem ta dynamika powinna się podnosić. Pod koniec roku powinna zbliżyć się już do 2 proc., a w przyszłym roku jest szansa, że sięgnie okolic 3 proc. — mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
Podobnego zdania są ekonomiści Narodowego Banku Polskiego. W najnowszych prognozach zapowiadają bardzo powolną, ale jednak poprawę koniunktury w Polsce. Jak twierdzą, w IV kwartale 2013 r. dynamika PKB wyniesie niespełna 2 proc., a w pierwszej połowie 2015 r. trwale przekroczy 3 proc.