Kryzys nie ominął także W.Kruka

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-02-28 00:00

Kryzys gospodarczy dotknął też branżę dóbr luksusowych. Wynik finansowy grupy W.Kruk za 2002 r., choć miał sięgnąć prawie 1 mln zł, jest daleki od prognoz.

Grupa W.Kruk, jedyny na giełdzie reprezentant branży dóbr luksusowych, zamierzała w 2002 r. wypracować co najmniej 900 tys. zł zysku netto. Prognozy nie zostały zrealizowane. Grupie udało się zarobić jedynie 42 tys. zł. Mimo to kurs akcji W.Kruka wzrósł wczoraj o 1,28 proc. — do 23, 70 zł.

— Dwie podstawowe spółki grupy: zajmująca się sprzedażą biżuterii W.Kruk oraz sieć salonów odzieżowych Deni Cler, miały dobry rok. Jednak wypracowany przez nie wynik został skonsumowany przez stratę wysokości prawie 1,6 mln zł, którą zaliczyła Rytosztuka, spółka zajmująca się produkcją biżuterii — wyjaśnia Jan Rosochowicz, prezes W.Kruk.

Spółka jest restrukturyzowana i w tym roku ma wypracować 200 tys. zł zysku.

— W sytuacji zastoju gospodarczego klienci w pierwszej kolejności rezygnują z dóbr luksusowych. Musiało się to więc odbić na wynikach W.Kruka — mówi Katarzyna Perzak, analityk Millennium DM.

W tym roku grupa postanowiła poprawić wyniki.

— Prognozujemy, że w tym roku W.Kruk zarobi netto 1,4 mln zł, czyli dwukrotnie więcej niż w 2002 r. Natomiast zadaniem Deni Cler jest wypracowanie 1,5 mln zł zysku. Wynik całej grupy powinien wynieść 2,9 mln zł — mówi Jan Rosochowicz.

W planach jest także zwiększenie sieci sprzedaży o 12 nowych salonów — do 64.

— Spółki, które oferują dobra luksusowe, polepszenie w gospodarce odczują dopiero po kilku miesiącach. W.Kruk może więc mieć problem z realizacją prognozy — uważa Katarzyna Perzak.

W.Kruk wprowadza nowy brand — sklepy odzieżowe Mia Piu.