Kryzys sprzyja stosowaniu nieuczciwych praktyk i nadużyć gospodarczych — wnioskuje Business Security Agency (BSA). Od marca do września firma przebadała kilkuset przedsiębiorców. Aż 32 proc. przyznało, że spotkało się z nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez konkurencję. Wśród najczęstszych nadużyć firmy wymieniają miedzy innymi korupcje, stosowanie cen dumpingowych, wykradanie pomysłów i patentów, przekupstwo pracowników oraz inne nielegalne metody wykorzystywane w celu pozyskania strategicznych informacji. Przy tym aż 56 proc. ankietowanych stwierdziło, że zna przynajmniej jedno przedsiębiorstwo, które padło ofiarą przestępstwa gospodarczego. Z badania wynika również, że istotnym problemem są przestępstwa popełniane w firmach. Przedsiębiorcy najczęściej skarżą się na manipulacje księgowe, oszustwa, sprzeniewierzenia oraz kradzież informacji lub własności intelektualnej.
— Badani przedsiębiorcy bardzo często wskazują także na kradzieże mienia należącego do firmy. Często niezauważalne w bieżącej działalności w ostatecznym rozrachunku przynoszą wysokie straty. Można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że polski biznes w 2012 r. stracił wskutek przestępczości gospodarczej prawie 8 mld zł — twierdzi Mirosław Klepaczewski, wiceprezes BSA.
Badani przedsiębiorcy nie ufają także wymiarowi sprawiedliwościścigającemu przestępstwa gospodarcze. Ich zdaniem, instytucje publiczne są opieszałe, nie mają odpowiednich instrumentów ani profesjonalnej kadry zdolnej do walki z przestępczością gospodarczą. Wywiadowniom gospodarczym ufa natomiast aż 62 proc. badanych firm, jednak z ich usług skorzystało jedynie 13 proc. ankietowanych. Badanie pokazuje także, że wiele firm zredukowało w ostatnim czasie etaty w działach zajmujących się audytem wewnętrznym. W wielu przedsiębiorstwach powodzeniem cieszą się tanie oprogramowania do wykrywania nieprawidłowości w obrocie finansowym firmy. Być może dlatego 35-45 proc. przestępstw, jak szacuje BSA, wykrywana jest przypadkiem.