Kryzys szkodzi także funduszom obligacji

Anna Borys
opublikowano: 2008-10-28 11:08

Zazwyczaj okres spowolnienia gospodarczego to znakomity czas dla funduszy obligacji. Na razie jednak, mimo spodziewanego spowolnienia ceny naszych papierów zanurkowały.

Gdy dynamika PKB spada, władze monetarne obniżają stopy procentowe. Kredyt staje się tańszy, a przedsiębiorcom jest łatwiej. Ceny obligacji rosną. Tymczasem na razie, mimo spodziewanego spowolnienia, ceny obligacji zanurkowały.

Inwestorzy zagraniczni panicznie uciekają z regionu. Nasz rynek cierpi na tym silnie, bo jest płynny i nadal można na nim sprzedawać. Z innych rynków, takich jak na przykład Węgry, trudno się wycofać, bo handel obligacjami jest zamrożony z powodu braku płynności. Sprzedają także TFI, bo klienci umarzają jednostki inwestycyjne.

Nie dziwi zatem, że ani jeden fundusz obligacji krajowych w ostatnim miesiącu nie wyszedł na plus. Allianz subfundusz Allianz Obligacji wypracował stopę zwrotu -8,6 proc. Klienci  Millennium Subfundusz Papierów Dłużnych stracili w ostatnich czterech tygodniach 6,8 proc. Rekordy biją produkty SEB TFI. Wartość jednostki inwestycyjnej SEB Subfundusz SEB 2 Obligacji i Bonów Skarbowych zjechała w tym okresie o 23,4 proc., a SEB FIO Subfundusz SEB 5 Obligacji Skarbowych wypracował wynik -10,7 proc.

Sytuacja funduszy obligacji powinna się znacząco poprawić, gdy ustabilizuje się problem braku płynności na rynkach finansowych. Wtedy fundusze obligacji mają szansę odrobić straty.