Po latach posuchy MFW zarobi ładną sumkę — 650 mln USD. Jeszcze dwa lata temu spodziewano się 360 mln USD straty.
Na kryzysie finansowym nie wszyscy tracą. Są i takie instytucje, które w czasie ostrego hamowania globalnej gospodarki nieźle zarobią. Przykład? Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), który — według prognoz analityków sprzed dwóch lat –miał zanotować znaczące straty, zarobi kokosy. A to dzięki udzieleniu gigantycznych pożyczek dla sponiewieranych przez kryzys gospodarek krajów, m.in. Europy Wschodniej i Centralnej.
Miliard różnicy
Zdaniem anonimowych przedstawicieli MFW, w 2010 r. fundusz może po raz pierwszy od 2004 r. wypracować wynik na plusie — zarobi 646 mln USD. To dużo, biorąc pod uwagę, że w 2007 r. analitycy JPMorgan Chase prognozowali na przyszły rok 360 mln USD straty.
— Gdyby MFW był notowany na giełdzie, z takim potencjałem zysków byłby łakomym kąskiem — ocenia Claudio Loser, były szef funduszu Western Hemisphere.
Zwrot o 180 stopni MFW zawdzięcza kryzysowi, który rzucił na kolana wiele gospodarek świata. Aby wyciągnąć je na powierzchnię, fundusz pożyczy im co najmniej 55 mld USD (oczywiście na procent).
Pomoc otrzymają: Ukraina (16,4 mld USD), Węgry (15,7 mld USD), Łotwa (10,4 mld USD, Białoruś (2,5 mld USD), Islandia (2,1 mld USD), Pakistan (7,6 mld USD) oraz Serbia (516 mln USD). Wkrótce do tego grona mogą dołączyć Turcja oraz Rumunia.
Złota nie oddadzą
Dotychczasowy rekord udzielonych pożyczek przez MFW padł w 2003 r. Po kryzysie w Azji i Argentynie udzielił kredytów na ponad 100 mld USD. Na czysto zarobił na tym 1,4 mld USD. Zdaniem Mohameda El-Eriana, wiceszefa Pacific Investment Management, jeśli kryzys będzie przybierał na sile, w tym roku fundusz może pożyczyć jeszcze więcej pieniędzy.
— W efekcie, jego zyski znacząco wzrosną i padnie nowy rekord — prognozuje Mohamed El-Erian.
Dzięki ostremu zrywowi MFW odżyje, a Dominique Strauss-Kahn, jego szef, nie będzie musiał pozbywać się części rezerw złota. Taki pomysł pojawił się rok temu. Aby się zabezpieczyć (liczba chętnych na pożyczki była wtedy najniższa od 25 lat) fundusz chciał sprzedać 12 proc. z posiadanych niemal 3 tys. ton złota.
— Dziś sprzedaż kruszcu nie jest już priorytetem — uważa Claudio Loser.
Na wzrost zysków może wpłynąć też decyzja ministrów finansów Unii Europejskiej. Opowiedzieli się za podwojeniem zdolności kredytowej MFW — do 500 mld USD.