Andrzej, książę Yorku. Specjalny reprezentant rządu brytyjskiego ds. handlu międzynarodowego i inwestycji. Czterdziestoparolatek w ciemnym garniturze, bardzo bezpośredni — jak to tylko możliwe w otoczeniu bodyguardów i tajniaków — miło gawędził z polskimi biznesmenami, choć organizatorzy spotkania w warszawskim hotelu Bristol zapowiedzieli, że rozmowy z Jego Książęcą Wysokością „nie przewiduje się”.
— Uścisnął moją rękę! Nie będę jej myć przez miesiąc! — entuzjazmuje się Grzegorz Turniak, dyrektor krajowy firmy doradztwa personalnego jobpilot Polska.
— Pytał o studentów, których gościliśmy na praktykach podczas programu „Cień Menedżera”. Bardzo zwyczajnie rozmawialiśmy. Podobnie jak z jego ojcem — spotkałem się kiedyś w Londynie z księciem Filipem — dodaje Marek Kamiński, polarnik i podróżnik, prezes fundacji swojego imienia.
Książę Andrzej uświetnił — na prośbę swojego brata księcia Walii, prezydenta Międzynarodowego Forum Liderów Biznesu (IBLF), działającego na rzecz rozwoju biznesu i społeczeństwa — spotkanie partnerów IBLF oraz Stowarzyszenia Autokreacja, które od 2002 r. realizuje w Polsce programy zainicjowane przez IBLF. To projekty edukacyjne: „Cień Menedżera” (praktyki zawodowe dla studentów) i „Autokreacja” (dla mieszkańców regionów o najwyższym w Polsce bezrobociu). Dotychczas w projekcie „Autokreacja” uczestniczyło około 500 bezrobotnych — m.in. kobiety po 35 roku życia i członkowie grupy Bergitka Roma (Romowie zamieszkujący okolice Karpat). Ponad 60 proc. osób objętych „Autokreacją” już znalazło zatrudnienie.
— Wspierają nas organizacje pozarządowe i administracja. Oraz firmy — m.in. BP, Era GSM, Commercial Union — które na rynku pracy mają do odegrania ogromną rolę. Bo przedsiębiorstwa odpowiedzialne odbierają nie tylko gotowe „produkty” z uniwersytetów, ale też pomagają ludziom uwierzyć w siebie i zdobyć praktyczne umiejętności. Tworzą stabilny rynek pracy z korzyścią dla siebie i lokalnych społeczności — przekonuje Adrian Hodges, zastępca dyrektora generalnego IBLF.
I o tym właśnie — społecznej odpowiedzialności biznesu — mówił gość specjalny spotkania.
— Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej firmy będą oceniane nie tylko ze względu na swoje produkty i usługi, ale też na podstawie swoich stosunków z klientami, dostawcami i całą społecznością. Dlatego przedsiębiorstwa muszą tworzyć strategię ochrony praw pracowników oraz działać na rzecz społeczeństwa. Przykładem takich działań jest m.in. pomoc młodym ludziom w zdobyciu doświadczenia zawodowego i osiągnięciu sukcesu — przekonywał książę Yorku.
IBLF działa w Polsce od 10 lat. Na świecie — na czterech kontynentach, jednak głównie w krajach Europy Środkowej i Wschodniej — współpracuje z ponad 80 firmami.
