Kto chwyci stery czeskiej spółki?

Paweł Janas
opublikowano: 2004-06-07 00:00

Orlen ma Unipetrol, ale nie ma jeszcze kandydata na szefa tej spółki. To znaczy ma, ale inni też swoich mają.

W piątek PKN Orlen podpisał umowę na zakup czeskiego koncernu Unipetrol, ale wcześniej rozpoczęła się rywalizacja o objęcie posady szefa nowej „perły w koronie” płockiej spółki. Na rynku pojawiła się informacja o trzech, dobrze znanych inwestorom giełdowym, kandydaturach.

— Wśród chętnych do objęcia tego stanowiska wymienia się Stanisława Speczika, byłego prezesa KGHM Polska Miedź, Agenora Gawrzyała, związanego z Janem Kulczykiem byłego szefa Warty, oraz Marka Mroczkowskiego, niegdyś członka zarządu PKN Orlen — podpowiada jeden z naszych rozmówców.

Dwóch z trzech dżentelmenów łączy jedno — nie mają w tej chwili nic specjalnego do roboty.

Z pustymi taczkami

W cieniu wydarzeń związanych z zakupem Unipetrolu trwają prace zmierzające do ewentualnej fuzji PKN Orlen z węgierskim koncernem paliwowym MOL. Na pytanie, co teraz konkretnie dzieje się w tej sprawie, jeden z doradców odpowiada:

— Praca wre! Ale przypomina to dowcip o robotnikach budowlanych, którzy są tak zabiegani, że nie mają czasu napełnić taczek — podkreśla.

Zarząd PKN zapewnia natomiast, że zespoły robocze obu firm paliwowych konsekwentnie pracują nad projektem, którego efektem będzie powstanie największej firmy paliwowej w środkowej Europie.

Brak atmosfery

Sprawie ewentualnego połączenia obu firm nie sprzyja też atmosfera polityczna. Premier Marek Belka deklaruje, że dopóki nie ustabilizuje się sytuacja obecnego rządu, Rada Ministrów nie będzie podejmowała żadnych strategicznych decyzji gospodarczych. Podobną opinię prezentował Jacek Socha, minister skarbu. Na razie czeka on również na kolejne zamówione analizy, mające wskazać wszystkie plusy i minusy ewentualnej konsolidacji dwóch firm paliwowych w Europie Środkowej.