Kto dobija GPW? Szukamy winnego

Andrzej Stec,Grzegorz Nawacki
opublikowano: 19-02-2009, 00:00

Jeśli pożyczki akcji są faktem, to pesymiści mają niezły arsenał. Fundusze emerytalne nie przyznają się do krótkiej sprzedaży.

Skąd sprzedający mają tyle amunicji? Pojawiły się plotki, że to OFE

pożyczają akcje zagranicznym spekulantom. Fundusze: to bzdura

Jeśli pożyczki akcji są faktem, to pesymiści mają niezły arsenał. Fundusze emerytalne nie przyznają się do krótkiej sprzedaży.

Kto tak sypie akcjami na GPW? — głowią się na forach inwestorzy. W dwa dni WIG zjechał ponad 10 proc. Pesymiści dysponują niesamowitym wręcz arsenałem broni. Potwierdzają to wysokie obroty. I jeszcze te kontrakty terminowe. W ubiegłym tygodniu ktoś na siłę zajmował pozycję krótką, mając jakby pewność mocnego zjazdu.

— Sprzedaje zagranica — mówią jednym tonem nasi rozmówcy. Pojawiły się jednak sugestie niektórych analityków, że amunicji dostarczają im krajowe fundusze emerytalne (OFE miały na koniec stycznia akcje za 27 mld zł). Zwłaszcza te wchodzące w skład międzynarodowych grup kapitałowych.

— Słyszałem takie pogłoski. Nie mam jednak dostępu do danych, które mogłyby to potwierdzać — mówi Alfred Adamiec, główny ekonomista Noble Bank.

Sebastian Buczek, szef Quercus TFI: Do tej pory OFE były bardzo konserwatywne, jeśli chodzi o pożyczki papierów wartościowych.

— Może coś się zmieniło w tej materii — zastanawia się Buczek, zastrzegając, że nie słyszał o pożyczkach.

Prosty mechanizm

Mechanizm byłby prosty. OFE pożyczają akcje zagranicznemu inwestorowi, inkasując za to określony procent (1-2 proc. wartości pożyczonego portfela). Ten sprzedaje akcje na GPW, zaniżając krajowe indeksy i potęgując strach na parkiecie i rynku złotego. Do paniki przyłączają się kolejni gracze. Gdy kursy zanurkują, zagraniczny spekulant odkupuje je i oddaje pożyczkodawcy. W kieszeni zostaje mu różnica między ceną sprzedaży i odkupu akcji (minus prowizja dla OFE).

— OFE rzeczywiście mogą udzielać pożyczek papierów wartościowych. Ustawa o funduszach emerytalnych przewiduje taką możliwość, ale dotychczas nikt z niej nie korzystał. W ustawie jest też zapis, że kwestię pożyczek może regulować rozporządzenie Rady Ministrów. Takiego na razie nie ma. Przyjrzymy się bliżej tej sprawie — mówi nam Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego.

Niejasne prawo

Co na to fundusze emerytalne?

— Nie słyszałem, by któryś OFE zdecydował się na stosowanie mechanizmu pożyczki akcji. Nawet jeśli któryś fundusz odważyłby się właśnie teraz być pierwszym w historii, to nie wydaje mi się, by można było mówić o wielkości pożyczki, która wpłynęłaby na skalę spadków — mówi Adam Kałdus, dyrektor Biura Inwestycji PTE Bankowy.

Podobnie wypowiadali się inni zarządzający. O to, czy stosują mechanizm pożyczki akcji, zapytaliśmy przedstawicieli blisko połowy OFE. Wszyscy zadeklarowali, że nie. Podawali te same powody.

—Nie stosujemy pożyczek papierów wartościowych, bo nie ma do tego odpowiednich wytycznych prawnych i rachunkowych. Nie wiadomo kiedy, na jak długo i na jakich warunkach OFE mogłoby pożyczać akcje. Poza tym możliwy zarobek jest znikomy w porówniu do ryzyka — mówi Grzegorz Chłopek, wiceprezes PTE ING.

— Prawo w tym obszarze jest niejasne. Były próba wyjaśnienia, ale utknęła w martwym punkcie. Przepisy w praktyce uniemożliwiają OFE pożyczanie akcji. My tego nie robimy — mówi inny zarządzający.

To zagranica ucieka

Zarządzający funduszami przyczyn spadków radzą szukać w ostatnich prognozach dla naszego rynku, sporządzonych przez zagraniczne instytucje. Ich zdaniem powodują one odpływ zagranicznych inwestorów z GPW. I przestrzegają, że forsowanie tezy, że to OFE, pożyczając akcje, zarzynają giełdę, jest bardzo niebezpieczne.

— Teza o tym, że OFE są winne spadkom jest bardzo atrakcyjna i nośna. Tyle że nieprawdziwa. Ale może to być bardzo niebezpieczna broń w rękach tych, którzy nawołują do zlikwidowania OFE — alarmuje jeden z naszych rozmówców.

okiem eksperta

Sam bym pożyczył akcje

Pożyczyki akcji przez OFE są logiczne. Ceny akcji spadają. Możliwości zabezpieczenia się przed spadkami przez OFE są ograniczone. A OFE chcą zarabiać. Jak? M.in. na pożyczkach akcji. Jako zarządzający OFE zrobiłbym dokładnie tak samo. Dla OFE liczy się długi okres, a nie tam krótkie, nawet gwałtowne wahania koniunktury. Nie muszą się bić o klienta jak TFI. Mają zagwarantowany napływ pieniądza. Czyli GPW bez dna? Zawsze się pojawia kapitał, który powie "wystarczy". Pieniędzy wiecie wbrew pozorom nie jest mało. Są Chińczycy, kraje arabskie. Są i majętne fundusze spekulacyjne, które doskonale wiedzą, gdzie jest punkt zwrotny na złotym i kiedy trzeba odwrócić pozycję.

396

mln zł To wartość obrotów akcjami na GPW w poniedziałek

1482

mln zł Tyle wyniosły wtorkowe obroty akcjami, chociaż rynek spadł o prawie 7 proc.

2066

mln zł Takich obrotów jak w środę nie było na GPW już dawno.

Andrzej Stec

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec,Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu