Jeśli od funduszu kapitałowego w polisie oczekujesz wysokich zysków, postaw na tradycyjne fundusze inwestycyjne.
Chcesz mieć godną emeryturę, musisz mieć trzy filary — powtarzają jak mantrę eksperci. Popularnym rozwiązaniem jest polisa z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). Mają one różne strategie inwestycyjne. Jedne lokują pieniądze klientów w obligacjach, inne w akcjach. To przekłada się na wyniki: najlepszy fundusz rynku pieniężnego wypracował w ciągu roku 3,9 proc. zysku — to tyle, co najgorszy akcyjny w trzy miesiące. Najlepszy fundusz polskich akcji wypracował w rok ponad 10 razy więcej — 42,2 proc.
Wysokość emerytury z III filaru zależy nie tylko od wybrania typu funduszy, ale również od tego, kto zarządza UFK.
Na kogo postawić
W ofercie towarzystw ubezpieczeniowych (TU) widoczne są trzy podstawowe modele. Jeden zakłada oferowanie klientom funduszy inwestycyjnych z oferty TFI. Inna droga to samodzielne stworzenie funduszy przez ubezpieczyciela. Ostatnia łączy dwie poprzednie. Wybór konstrukcji nie jest tylko kwestią techniczną, ale może decydować o zysku z inwestycji.
Patrząc na wynik UFK, widać, że w przypadku funduszy bezpiecznych zarządzane przez TU radzą sobie całkiem nieźle. Gdy przychodzi do bardziej ryzykownych inwestycji, w ostatnim czasie lepsza jest oferta TFI — najlepszy fundusz akcyjny zarządzany przez TU jest dopiero na 9. miejscu. Skąd ta różnica?
— Firmy ubezpieczeniowe zajmują się wieloma elementami, choćby związanymi z ochroną, podczas gdy TFI mają wąską specjalizację: inwestowanie powierzonych pieniędzy — zauważa Tomasz Jędrzejczak, prezes Legg Mason TFI.
To jednak nie tłumaczy wszystkiego. Nie jest tak, że TU muszą tworzyć zespoły zarządzających od podstaw. Na ogół w grupie kapitałowej jest już taka jednostka.
— Decyzja, czy zarządzać samodzielnie funduszami, czy też wykorzystać ofertę partnerów, np. TFI, zależy od tego, czy firma ma kompetencje inwestycyjne — mówi Mieczysław Putkowski, dyrektor departamentu rozwoju i zarządzania ofertą produktową Nordea Polska.
Na wynik wpływają też decyzje wewnątrz towarzystwa.
— Zaangażowanie naszego funduszu w akcje jest mniejsze niż typowego funduszu akcyjnego, co wynika z przyjętej przez nas polityki inwestycyjnej — twierdzi Dariusz Kowalski, zarządzający funduszem Generali.
Co lubią klienci
Firmy ubezpieczeniowe nie chcą na siłę konkurować z TFI i wprowadzają ich fundusze do oferty. Tylko nieliczni, np. CU, trwają przy strategii oferowania wyłącznie własnych funduszy.
— Dzięki zaoferowaniu własnych i zewnętrznych funduszy dajemy klientowi możliwość dywersyfikacji portfela nie tylko pod względem strategii inwestycyjnej, ale także zarządzającego — mówi Mieczysław Putkowski.
Według większości specjalistów taka jest przyszłość, bo klienci cenią sobie szeroki wybór. I przypominają, że zadaniem polisy jest przede wszystkim ochrona.
— Stopa zwrotu jest istotna, ale ważniejsze są czynniki związane z ubezpieczeniem — dodaje Tomasz Publicewicz z Analizy Online.