Kto odpowiada za zaległe podatki

opublikowano: 12-04-2016, 22:00

Ani ordynacja podatkowa, ani sądy nie pomagają w rozstrzygnięciu, czy bierny członek zarządu powinien spłacać długi spółki.

Trwa spór o znaczenie pojęcia „pełnienie obowiązków członka zarządu”. Istotny jest dla stwierdzenia, kto i kiedy odpowiada za długi podatkowe spółki. Szczególnie w tym roku, kiedy weszły w życie zmiany Ordynacji podatkowej, rozszerzające krąg osób, od których fiskus może ściągnąć wierzytelność.

— Zmiany są szczególnie ważne dla byłych członków zarządu i likwidatorów — zauważa Jakub Chabin, prawnik i doradca podatkowy z WFY Group. Według nowych przepisów, za zaległości i zobowiązania podatkowe powstałe nawet po likwidacji spółki odpowiadają osoby pełniące obowiązki członka zarządu w momencie jej likwidacji.

Wcześniej ponosili oni odpowiedzialność tylko za zaległości z okresu faktycznego istnienia spółki. Jednocześnie obecne regulacje obciążają likwidatorów odpowiedzialnością za długi powstałe w czasie likwidacji, nie dotyczy to likwidatorów ustanowionych przez sąd. Może ona spaść także na każdego byłego członka zarządu.

— Oczywiście jego zobowiązania mogą dotyczyć wyłącznie zaległości powstałych bądź takich, których termin płatności upłynął w czasie pełnienia przez niego funkcji. Mimo rezygnacji z tej roli były członek zarządu odpowiada za nie do momentu przedawnienia się roszczeń — wyjaśnia Jakub Chabin.

Doradca zwraca przy tym uwagę, że dla zaspokojenia roszczeń istotne jest nie tylko ustalenie, czy dana osoba pełniła obowiązki członka zarządu w okresie, gdy powstała zaległość, ale także, co oznacza warunek pełnienia tych obowiązków.

Ordynacja tego nie precyzuje, a sądy mają różne poglądy. Jedne uważają, że odpowiedzialność za zaległości podatkowe związana jest z faktycznym wykonywaniem obowiązków przez członka zarządu i aktywnym działaniem na rzecz spółki, a nie tylko figurowaniem w dokumentach Krajowego Rejestru Sądowego (KRS).

Jednak dla wielu sędziów sformułowanie „pełnienie obowiązków”, a nie ich „wykonywanie” oznacza, że odpowiedzialność ta wynika po prostu z zajmowania takiego stanowiska, od powołania do odwołania lub rezygnacji, i nie ma znaczenia, czy rzeczywiście ktoś angażuje się w jakiekolwiek procesy decyzyjne.

— Istnieją przykłady skrajnych orzeczeń w tej kwestii. Dlatego szkoda, że przy okazji nowelizacji nie rozstrzygnięto tego dylematu, kluczowego w wielu postępowaniach — ocenia Jakub Chabin.

W konsekwencji trudno stwierdzić, czy osoba, która formalnie jest członkiem zarządu, ale pozostaje bierna i nie prowadzi spraw spółki, także powinna ponosić konsekwencje z racji jej długów podatkowych. I także, czy odpowiada za nie ten, kto formalnie zrezygnował z funkcji członka zarządu, ale w rzeczywistości nadal te obowiązki wykonuje i swoim działaniem doprowadziła do powstania zaległości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy