Czytasz dzięki

Kto straci na epidemii COVID-19

  • Ignacy Morawski
opublikowano: 19-03-2020, 22:00

Niecałe 5 proc. obrotu Gazel Biznesu jest generowane w branżach najbardziej narażonych na efekty pandemii choroby COVID-19.

Jeżeli pandemia minie do maja to mamy szansę wyjść z niej tylko lekko poobijani. Jeżeli potrwa dłużej skutki będą bardzo negatywne i długookresowe.

Większość firm odczuwa lub odczuje efekty pandemii. Ale są firmy, które zostaną dotknięte szczególnie mocno — to usługi, które ze względu na zakaz zgromadzeń i zalecenie unikania tłumów stracą większość przychodów i nie odrobią tej straty w przyszłości. Restauracja, która traci klientów w kwietniu i maju, nie będzie miała dwukrotnie więcej klientów w czerwcu. Podczas gdy sprzedawca butów może potencjalnie nadrobić część strat — w końcu ludzie po pandemii kupią buty, których nie kupili w czasie tzw. lock-downu.

Firmy należące do najbardziej narażonych branż odpowiadają za około 5 proc. obrotów Gazel. Generują 12 mld zł przychodów, podczas gdy przychody wszystkich gazel sięgają około 300 mld zł. Najbardziej zagrożone branże to transport, zakwaterowanie i gastronomia, sport, kultura i rekreacja. W tych branżach można oczekiwać spadku obrotów rzędu 50-100 proc. oraz dużych trudności z odbudowaniem działalności po pandemii.Ale oczywiście efekty spadku obrotów wywołają reperkusje na znacznie większą skalę. W kolejce do znacznego spadku obrotów stoją firmy zajmujące się marketingiem, reklamą, doradztwem, a także media. To są kategorie wydatkowe, które najszybciej się obcina gdy szuka się oszczędności. Zaburzenia w handlu międzynarodowym odczuje przemysł, który jest mocno nastawiony na eksport. W najbliższych miesiącach aktywność handlowa w Europie będzie zamierała, co dotyczy szczególnie dóbr trwałych (samochody, meble, RTV/AGD) oraz inwestycyjnych. Relatywnie mniej zagrożone (co nie znaczy, że odporne) wydają się takie branże, jak produkcja żywności i towarów pośrednich dla żywności (m.in. opakowania), czy budownictwo.

Wszyscy zapewne zadają sobie pytanie, co dalej? Scenariuszy jest bardzo wiele, ale w tym momencie wyróżniłbym dwa: a) zły, ale zarządzalny, b) bardzo zły i trudny do zarządzania. W pierwszym scenariuszu pandemia gaśnie do maja i od czerwca gospodarka zaczyna się kręcić na dość wysokich obrotach. Część usług wciąż pozostaje przygaszona, ale handel międzynarodowy się odradza, rusza produkcja przemysłowa, ruszają duże zakupy konsumentów, którzy odkładali je przez miesiące lock-downu. Przy odpowiednim wsparciu rządu odbicie może być bardzo silne i pozwoli wielu firmom nadrobić straty z miesięcy kryzysu. Szybkie odbicie byłoby wzmocnione gdyby do tego czasu pojawił się na lek na COVID-19, który zniweluje obawy o powrót pandemii jesienią (dziś większość epidemiologów przewiduje jej powrót na jesień/ zimę). Wtedy mocno ruszą też inwestycje.

W drugim scenariuszu pandemia gaśnie później — na przykład w czerwcu — i nie całkowicie. Utrzymuje się wysokie ryzyko jej nawrotów, a w niektórych częściach świata wciąż trwa. W takiej sytuacji recesja będzie głęboka i długa, a wzrost zadłużenia firm i rządu na tyle duży, że coraz mocniejsze będą obawy o wypłacalność podmiotów gospodarczych i państwa. W takich warunkach będziemy potrzebowali bardzo dużo innowacyjności organizacyjnej by utrzymać zasoby ludzkie i kapitałowe w gotowości do ponownego restartu gospodarki. To jest wykonalne, ale to będzie największe wyzwanie z jakim mierzył się kraj od czasów transformacji systemowej. Przyjmijmy jednak, że jest to scenariusz rezerwowy — warto się na niego przygotować, ale nie traktować jako wersję bazową.

Bez względu na realizowany scenariusz, dla części firm kryzys przyniesie gigantyczne straty, a dla części może okazać się okazją do powiększenia udziałów w rynku. Część międzynarodowych dostaw zostanie przerwana, klienci mogą po pandemii otwierać się na nowe relacje i nowych dostawców. Przy niższym kursie walutowym będziemy jeszcze bardziej atrakcyjnym krajem dla zachodnich producentów. Firmy, które mogą na tym skorzystać, już dziś powinny szukać szans związanych z przetasowaniami w łańcuchach dostaw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski, spotdata.pl

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

COFACE

Partner strategiczny

PEKAO

Partner

KRD

Partner

UPC

Partner

Targi Kielce

Partner

INFINITY

Patroni honorowi

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu