Sprzedawca, przedstawiający się jako Derik Kennedy, jest z Dallas. Nie chce rozmawiać z mediami. Sprzedawane przez niego auto to prawdopodobnie jedyne thomassima będące w rękach prywatnych. Nic dziwnego, bo wyprodukowano tylko trzy egzemplarze, z czego thomassima I zostało zniszczone podczas powodzi, a thomassima III jest w muzeum Ferrari we włoskiej Modenie.

Jonathan Klinger, rzecznik firmy Hagerty ubezpieczającej klasyczne pojazdy uważa, że wysoka cena auta wynika z obecnej, wielkiej popularności na rynku aut marki Ferrari. W 2006 roku średnia cena ferrari w doskonałym stanie wynosiła ok. 900 tys. USD. We wrześniu 5,5 mln USD.
Co ciekawe, thomassima zbudowali mechanicy Ferrari, ale nie zostało ono nigdy uznane za oficjalnie produkowane przez włoską firmę. Dlatego niektórzy eksperci uważają, że cena jest wygórowana.
- Może mieć silnik Ferrari, może być pomalowane na czerwono, mieć egzotyczną mechanikę i zawieszenie, a nawet zdjęcie Enzo Ferrariego stojącego tuż obok, ale to nie jest prawdziwe ferrari – powiedział Phil Skinner, specjalista ds. klasycznych aut w Kelley Blue Book. - Jeśli chodzi o cenę, to myślę iż jest to pobożne życzenie – dodał.
Aukcja potrwa jeszcze 13 dni.
