Nabywcy aut musieli udowodnić, że pieniądze na samochód zdobyli legalnie, pracując na przykład na zagranicznym kontrakcie. Nie pozwalano natomiast na kupno auta za pieniądze przysłane przez zagranicznych krewnych. Zdobycie pozwolenia nie oznaczało jeszcze możliwości kupna samochodu. Na jego odbiór trzeba było czekać miesiące, a nawet lata. Kubańczycy od dwóch lat mogą handlować autami na rynku wtórnym. Niedobór samochodów, spowodowany przez restrykcje w ich sprowadzaniu, przekłada się jednak na niebotyczne ceny za pojazdy, które jeżdżą od dziesięcioleci.
![[fot. BLOOMEBRG] [fot. BLOOMEBRG]](http://images.pb.pl/filtered/10016650-1c4c-43d3-8b4c-1d60d0ccbdfb/788049ea-1e5e-54a9-b523-bdf305645962_w_830.jpg)
