Kulczyk junior więcej inwestuje w turystykę

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 17-11-2008, 00:00

Phenomind Ventures zwiększył zaangażowanie w Destineo. Ma być najlepsze w Polsce.

Rośnie konkurencja wśród internetowych biur podróży

Phenomind Ventures zwiększył zaangażowanie w Destineo. Ma być najlepsze w Polsce.

Choć portal turystyczny blizejslonca.pl zwolnił kilkunastu pracowników, wcale się nie zwija. Fundusz Sebastiana Kulczyka, który w kwietniu zainwestował ponad 1 mln EUR w Destineo, do którego należy portal, zwiększył udziały z 34 do 75,01 proc. Pozostali udziałowcy to rodzina Szymulów, założyciele portalu blizejslonca.pl i Piotr Multan, prezes Destineo, były wiceszef Travelplanet. pl.

— Inwestycje w firmę spowodują większą automatyzację. Zatrudnienie jest niższe porównaniu z latem, gdy do call center przyjęto więcej konsultantów, ale podobne do tego z kwietnia i sięga 25 osób. Nie planujemy już kolejnych zwolnień — uspokaja Piotr Pajewski, dyrektor zarządzający Phenomind Ventures.

— Dzięki tej decyzji firma będzie się samofinansować być może już w grudniu — zapewnia Piotr Multan.

W tym roku Destineo będzie mieć stratę, a obroty sięgną 20 mln zł.

Większa automatyzacja oznacza zmianę strategii Destineo, które jeszcze w kwietniu planowało rozbudowę sieci placówek do 50 w przyszłym roku.

 

Po prostu lepsi

Firma chce przyciągnąć klientów w inny sposób. Do końca roku zaoferuje ofertę online.

— Dziś część biur twierdzi, że sprzedaje online, ale opierają się na dostawcach informacji, którzy są rzetelni w 60 proc. To ułomny system. My do końca roku chcielibyśmy dojść do sytuacji, gdy system działa w 100 proc., nawet jeśli część touroperatorów wciąż jeszcze działa offline — zapowiada szef Phenomind Ventures.

Nie do końca zgadza się z tym konkurencja.

— Wakacje.pl wprowadziły pełną ofertę online 30 maja 2007 r. Klient w czasie rzeczywistym dokonuje rezerwacji i płaci za wycieczkę — podkreśla Magdalena Krzywosińska z Wakacje.pl.

 

Więcej i taniej

Destineo wprowadzi też pod koniec tego lub na początku przyszłego roku możliwość rezerwacji hoteli.

— Większość serwisów korzysta z bazy 1-2 dostawców na polskim rynku, więc gdy się szuka hotelu w danym mieście, wyskakują te same propozycje. My będziemy mieć ofertę opartą na trzech źródłach— zaznacza Piotr Pajewski.

Także smartfly.pl, czyli portal oferujący bilety lotnicze, jest, zdaniem właścicieli, lepszy od konkurencji.

— W smartfly.pl można kupić w jednej transakcji bilety kilku linii. Na dodatek bilet u tego samego przewoźnika jest nie droższy niż w innych serwisach — zapewnia Piotr Pajewski.

— Mamy najniższe opłaty transakcyjne — dodaje Piotr Multan.

— Za każdą transakcję sprzedaży biletów lotniczych polskie firmy dostają od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Na całym świecie opłata za wystawienie biletu jest bliska zeru. Do tej pory konkurenci walczyli sposobem dotarcia do klienta i jakością usług. Widać, że smartfly. pl chce zawojować rynek oddając część zarobku — ocenia Andrzej Glapiak z EasyGo.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu