Kuleją nie tylko polskie banki

Adam Torchała
opublikowano: 29-08-2019, 22:00

Mocna przecena przedstawicieli sektora to problem nie tylko polskiej giełdy. W całej Europie akcje banków radzą sobie słabo

O ponad 15 proc. spadły w ciągu ostatnich dwóch miesięcy notowania indeksu WIG- -Banki, którego wartość jest najniższa od stycznia 2017 r. Głównym problemem polskiego sektora bankowego są kredyty frankowe, bo spadkom przewodzą te instytucje, które mają ich w bilansie relatywnie najwięcej. Wielkimi krokami zbliża się wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który spodziewany jest we wrześniu, a który dotyczyć będzie klauzul zabronionych. Jeśli decyzja będzie korzystna dla kredytobiorców, banki będą miały nie lada problem. Opierając się na tym orzeczeniu, polskie sądy będą mogły w sprawach frankowiczów zasądzać wyłączanie klauzul abuzywnych.

Strach przed takim obrotem spraw było widać w środę, gdy kursy „frankowych” banków mocno spadały po publikacji przez rodzimy Sąd Najwyższy analizy, z której wynikało, że takie wyłączanie klauzul nie powinno odbywać się ze szkodą dla kredytobiorcy.

Polskim bankom nie sprzyjają ponadto niektóre elementy otoczenia makroekonomicznego. Najpierw pojawił się podatek bankowy, który uszczuplił zyski sektora. W latach 2016-17 banki wpłaciły z tego tytułu do kasy państwa 7,8 mld zł, choć sporą część tej daniny przerzuciły na klientów.

Drugi element to stopy procentowe. Od przeszło czterech lat utrzymywane są one na najniższych w historii poziomach. Dla banków to zły znak, bo w środowisku niskich stóp ciężej im osiągać dobre wyniki m.in. na marżach kredytowych. Dodatkowo świat znów przechylił się w stronę luzowania polityki monetarnej, moment, w którym RPP mogłaby podnieść stopy, został więc najprawdopodobniej w tym cyklu już przegapiony i gdyby nie wysoka inflacja, to zapewne jeszcze głośniej mówiono by nie tyle o podwyżkach, co obniżkach.

Europejskie banki w odwrocie

Gołębi zwrot w polityce monetarnej to także problem dla banków poza Polską. Stopy procentowe Europejskiego Banku Centralnego (EBC) pozostają na rekordowo niskich poziomach od ponad pięć lat. Po lipcowym posiedzeniu pojawił się komunikat mówiący, że podwyżek nie będzie przynajmniej do pierwszej połowy 2020 r., mogą zaś pojawić się obniżki. Gołębie spojrzenie może zresztą zostać potwierdzone we wrześniu, analitycy spodziewają się bowiem, że wówczas EBC uruchomi kolejny program luzowania ilościowego.

Tak długie działanie w środowisku niskich stóp procentowych to dla banków ze strefy euro prawdziwe wyzwanie, dodatkowym problemem dla nich jest spowolnienie gospodarcze w strefie euro. Szczególnie dane z Niemiec nie napawają optymizmem i dają inwestorom kolejny powód, by martwili się oni o przyszłe zyski banków. Obawy uwidaczniają się zresztą na giełdach. Indeks STOXX Europe 600 Banks, który pokazuje kondycję największych europejskich banków, znajduje się obecnie na poziomach najniższych od 2011 r. Tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy jego wartość spadła o 22,2 proc. WIG-Banki w tym samym okresie stracił „tylko” 16 proc.

Brexit, Deutsche Bank i Włosi

Do STOXX Europe 600 Banks należy 47 europejskich banków. Podobnie jak w polskim WIG-Banki nie brakuje tych, które opierają się bessie, w przypadku innych jednak do czynników makro dochodzą również indywidualne bądź regionalne problemy, które działają na szkodę notowań.

Tak jest z bankami brytyjskimi, które mają aż 32-procentowy udział w indeksie. Dla nich do rangi najpoważniejszego wyzwania urasta brexit. W ciągu niewiele ponad miesiąca, a więc od momentu, w którym okazało się, że to Boris Johnson zastąpi Theresę May, notowania HSBC — najważniejszego banku w STOXX Europe 600 Banks — spadły aż o 14 proc.

Dno notowań pogłębiają banki niemieckie. Kursy Commerzbanku i Deutsche Banku przez ostatnie 12 miesięcy poszły w dół o ponad 30 proc. Licząc od szczytów wielkiej hossy, oba banki straciły już jednak ponad 90 proc.

036950dd-4556-4e30-aabc-314ab0b280bd
Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Niskie stopy procentowe to jedno, niemieckie banki mają jednak średnio wyższe koszty niż banki europejskie. Problemem są też kary, szczególnie dla Deutsche Banku, który dodatkowo w latach 2015-17 notował straty. Bank jest też bardzo mocno zaangażowany na rynku pozagiełdowych, ryzykownych instrumentów pochodnych. Co rusz pojawiają się plotki o połączeniu obu banków w celu ich naprawy, jednak temat równie szybko znika, co wraca. Spowolnienie gospodarcze w Niemczech może zaś być kolejnym ciosem dla i tak osłabionych przedstawicieli branży. Polityczno-strukturalne problemy mają też banki włoskie.

Z jednej strony w Italii regularnie pojawiają się kryzysy polityczne, a ogromne zadłużenie kraju połączone z populizmem stanowi ryzykowną mieszankę. Z drugiej banki włoskie przez lata miały dość swobodne podejście do polityki kredytowej i w efekcie cierpią z powodu słabej jakości portfeli (choć trzeba przyznać, że w tej sferze ostatnio sporo się poprawiło).

Problemy małe i duże

Problemów nie brakuje więc nie tylko w polskim sektorze bankowym, ale również u europejskich potentatów tej branży. Z szeregu czynników warto jeszcze raz podkreślić środowisko niskich stóp procentowych, którego efektem jest presja na rentowność banków. Na początku sierpnia prognozy wyników ściął włoski UniCredit. W uzasadnieniu napisano, że jest to wina „otoczenia, w którym stopy procentowe pozostaną niskie dłużej, niż oczekiwano”. Warto też wspomnieć, że nad sektorem wisi niepewność regulacyjna. Unia Europejska chciała bowiem iść w stronę unii bankowej, projekt jednak stanął w miejscu i nie wiadomo, czy zostanie zrealizowany i na jakich warunkach. Banki czują też coraz mocniejszą presję fintechów, które na razie co prawda raczkują, ale konkurencja z ich strony może stać się poważnym wyzwaniem w niedalekiej przyszłości. Wszystkie małe i duże problemy sumują się, sprawiając, że europejski sektor bankowy jest zdaniem inwestorów najsłabszy od ośmiu lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu