Kulpa: Bezrobocie na koniec 2004 r. spadnie do 18,8- 18,9 proc.

opublikowano: 2004-09-13 18:17

Bezrobocie na koniec 2004 roku spadnie do 18,8-18,9 proc., z 19,1 proc. zanotowanych w sierpniu. W przyszłym roku spadek bezrobocia może być głębszy, niż założony w projekcie budżetu poziom 18,2 proc. - poinformował w poniedziałek PAP wiceminister gospodarki i pracy, Piotr Kulpa.

"Wierzę w to, że stopa bezrobocia na koniec tego roku będzie poniżej 19 proc., może być 18,9 proc. - 18,8 proc. Teraz mamy do czynienia z efektem prac sezonowych. Wierzę również w to, że w październiku liczba bezrobotnych spadnie poniżej 3 mln osób, czyli stopa bezrobocia będzie niższa niż 19 proc." - powiedział PAP Kulpa.

W ubiegłym tygodniu wiceminister poinformował, że bezrobocie na koniec sierpnia spadło do 19,1 proc. z 19,3 proc. zanotowanych na koniec lipca, a we wrześniu wyniesie ok. 19 proc.

GUS oficjalnie poinformuje o bezrobociu w sierpniu, w drugiej połowie września.

Zdaniem Kulpy, w przyszłym roku bezrobocie może być niższe niż założone w projekcie ustawy budżetowej 18,2 proc.

"Stopa bezrobocia na poziomie 18,2 proc. jest założeniem budżetowym, ale jest to założenie bardzo skromne. Liczymy na znacznie głębszy spadek bezrobocia" - powiedział Kulpa.

Według niego, na zmniejszenie bezrobocia w roku przyszłym, będą miały wpływ efekty realizacji Krajowego Planu Działania na Rzecz Zatrudniania, efekty wstąpienia do Unii Europejskiej, ograniczenie tempa wzrostu wydajności pracy oraz działania legislacyjne.

"Mamy do czynienia ze stanem, w którym zamknięcie rynku pracy przed Polakami w Unii powoduje efekt w postaci przenoszenia miejsc pracy z Unii do Polski" - wyjaśnił Kulpa. "Do tej pory mamy wysoki wzrost gospodarczy przekraczający 6 proc., ale nie ma odczuwalnych tego skutków na rynku pracy. Wynika to ze wzrostu wydajności pracy. Ale wydaje się, że jesteśmy bardzo blisko granicy, gdzie utrzymywanie wysokiego wzrostu wydajności pracy bez dodatkowego zatrudnienia będzie niemożliwe. Nie ma możliwości, by człowiek pracował 18 godzin dziennie" - dodał.

Kulpa poinformował, że w Polsce wydajność pracy w ciągu ostatnich pięciu lat rośnie o 35-40 proc. szybciej niż w pozostałych krajach Unii.

Zdaniem Kulpy, ustawa o promocji zatrudnienia i rynku pracy zmienia spojrzenie na bezrobocie. Do zwiększenia zatrudnienia powinny skłaniać przedsiębiorców zawarte w ustawie m.in. refundacja kosztów wyposażenia i doposażenia stanowisk pracy dla bezrobotnych oraz zwrot kosztów ich składek ubezpieczeniowych.

Kulpa poinformował, że 21 września rząd zajmie się Krajowym Planem Działania na Rzecz Zatrudnienia. Wśród propozycji jest między innymi wprowadzenie ulgi aktywizacyjnej, która była dyskutowana w Komisji Trójstronnej.