Kup franka teraz,bo będzie drożej

  • Cezary Koprowicz
opublikowano: 29-06-2012, 00:00

Kurs 3,52 zł może być dobrą okazją do zakupu szwajcarskiej waluty na najbliższą ratę kredytu

Notowania franka pod koniec czerwca ustabilizowały się na poziomie 3,53-3,55 zł. Kredytobiorcy odetchnęli z ulgą, bo najwięcej z nich płaci raty w ostatnich pięciu i pierwszych pięciu dniach miesiąca. Na przełomie maja i czerwca na obsługę kredytu we frankach trzeba było wydać dużo więcej, bo notowania CHF/PLN były bliskie 3,70 zł. Rata kredytu w wysokości 500 CHF była więc wyższa o 75 zł. Warto więc rozważyć zakup waluty na najbliższą ratę już teraz.

Złoty w czerwcu zaskoczył

W tym miesiącu, choć na rynku nie brakowało emocji i nagłych zwrotów, złoty był na nie odporny. Mniejsza zmienność notowań franka w złotych to także efekt niewielkich wahań na rynku EUR/CHF, który ma teraz główny wpływ na notowania franka w naszej walucie. Para EUR/ CHF znajduje się niewiele ponad 1,2, czyli minimalnym kursem wymiany euro na franka, wyznaczonym przez Szwajcarski Bank Narodowy (SNB). Kredytobiorcy, którzy nie wierzą w uspokojenie sytuacji na rynkach, powinni szukać okazji do zakupu waluty. Optymiści mogą jeszcze poczekać.

— Ceny bliskie czerwcowemu minimum CHF/PLN (czyli 3,52 zł) są dobre do kupna franka. Wychodzę z założenia, że europejscy politycy nie zdołają szybko porozumieć się w sprawie zażegnania kryzysu, a światowa gospodarka będzie hamowała. Prognozuję pogorszenie nastrojów na rynkach. W wakacje oczekuję osłabienia złotego — mówi Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers.

Podobnego zdania jest Marek Wołos, członek zarządu DM TMS Brokers. — Obecny kurs franka jest korzystny dla kredytobiorców. Uważamy jednak, że w najbliższych dniach polska waluta ma jeszcze szanse na dalsze umocnienie. Okazja do zakupu to 3,52 zł za franka — mówi Marek Wołos.

Przy cenie 3,52 zł na rynku w kantorach trzeba zapłacić od 5 do 8 groszy więcej. Cena 3,57 zł w tradycyjnych punktach wymiany walut byłaby więc atrakcyjna. W internetowych kantorach lub platformach wymiany można liczyć na lepszą.

— Sytuacja na rynku CHF/PLN wydaje się opanowana w krótkim terminie. Największe szanse są więc na przedłużenie trendu horyzontalnego w ramach zakresu cen, które występują od 7 czerwca. Dopiero wyjście rynku poza te granice będzie impulsem dla nowego krótkoterminowego trendu. Jeżeli ktoś akceptuje ryzyko kilkugroszowych zmian na rynku, to ma teraz sporo czasu na decyzje — mówi Łukasz Wardyn, dyrektor zarządzający City Index.

Szczyt zmieni niewiele

Zdaniem większości specjalistów, szczyt przywódców Unii Europejskiej, który kończy się w piątek, niewiele na rynku zmieni.

— Inwestorzy są sceptyczni, dlatego pozbywają się ryzykownych aktywów. Europejscy przywódcy na szczycie omawiać będą kwestie unii bankowej, integracji fiskalnej oraz utworzenia funduszu spłaty zadłużenia. Możliwość dojścia do porozumienia jest jednak niewielka, co potwierdza stanowisko kanclerz Niemiec. Angela Merkel ponownie bowiem odrzuciła propozycję emisji euroobligacji — mówi Marek Wołos.

— Wiele zostało już powiedziane, a szczególnie ważne jest wyraźne wskazanie opozycji Niemiec co do euroobligacji. Politycy będą starali się kupić więcej czasu. Nie oczekuję wpływu samego szczytu unijnego na notowania złotego — mówi Łukasz Wardyn.

Podobnego zdania jest Marcin Kiepas z X-Trade Brokers. Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona, liczy jednak na niespodziankę ze strony europejskich polityków. — Nikt już nie liczy na to, że unijny szczyt doprowadzi do przełomu. Politycy czują jednak, że powinni coś zrobić przed wakacjami. Dlatego będzie im bardzo łatwo pozytywnie zaskoczyć inwestorów. Nie ma znaczenia, czy wyniki szczytu będą znaczące. Ważne jest to, by gracze poczuli ulgę, a to jest łatwe do osiągnięcia — mówi Piotr Kuczyński.

Prognozy na lipiec

Według Piotra Kuczyńskiego, jeśli nie dojdzie do dramatycznych wydarzeń na rynku długu Hiszpanii i Włoch, to można liczyć na lipcową hossę na rynkach akcji. To zawsze sprzyjało notowaniom złotego.

— Dopóki notowania CHF/PLN wyraźnie nie przebiją w dół poniżej 3,52 lub w górę powyżej 3,61 zł, można oczekiwać coraz mniejszego zakresu zmian — dodaje Łukasz Wardyn.

Analitycy X-Trade Brokers nie są jednak optymistami.

— Prognozujemy, że w lipcu kurs euro może wrócić do 4,33 zł, a franka do 3,60 zł. Szansa na większe umocnienie złotego pojawi się w ostatnim kwartale roku. W perspektywie 12-18 miesięcy CHF/PLN może spaść do 3,25 — mówi Marcin Kiepas.

Podobnego zdania jest Marek Wołos.

— W perspektywie kolejnych kilku tygodni złoty straci na wartości. Na rynku utrzyma się niepewność związana z kłopotami hiszpańskiego sektora bankowego oraz eskalacją kryzysu zadłużeniowego w strefie euro, po tym jak po pomoc finansową zgłosił się Cypr — mówi specjalista DM TMS Brokers.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy