Poznańscy kupcy próbują zablokować budowę hipermarketu sieci Kaufland. Właściciel terenu — warszawska firma leasingowa Polimar 9, zapowiada, że jeśli inwestor zrezygnuje z przedsięwzięcia, będzie domagała się odszkodowania od władz Poznania.
Wielkopolskie Zrzeszenie Handlu i Usług (WZHiU), organizacja zrzeszająca poznańskich kupców, blokuje budowę hipermarketu sieci Kaufland w Poznaniu. Ma on powstać w miejscu, gdzie wcześniej funkcjonował market firmy TTW „Dom i ogród”. Jego właścicielem jest obecnie warszawska spółka leasingowa Polimar 9.
— Na początku 2002 r. Polimar 9 zawarł przedwstępną umowę z firmą TTW, dotyczącą kupna tego terenu wraz z halą. Umowa była uwarunkowana wydaniem przez władze miasta decyzji, umożliwiających podjęcie działań inwestycyjnych — mówi mecenas Piotr Jurczak z kancelarii prawnej Brockhuis Schnell Jurczak Prusak, reprezentującej firmę Polimar 9.
W połowie maja Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, wydał takie pozwolenie.
— W tej sytuacji spółka sfinalizowała transkcję kupna parceli należącej do TTW. Jej wartość przekroczyła 20 mln zł — twierdzi mecenas Jurczak.
Firma Polimar 9 wyleasingowała teren wraz z halą byłego marketu TTW sieci handlowej Kaufland, która postanowiła po przystosowaniu hali do swoich potrzeb otworzyć w niej swój hipermarket. Tu zaczęły się problemy, ponieważ przeciwko planom Kauflanda zaprotestowali poznańscy kupcy, którzy wystąpili do wojewody wielkopolskiego z wnioskiem o uznanie decyzji prezydenta Poznania za nieważną. WZHiU wszczęło też kilka innych postępowań administracyjnych, których celem było zablokowanie inwestycji Kaufland Polska.
Tymczasem wojewoda wielkopolski utrzymał w mocy decyzję prezydenta Poznania. Piotr Jurczak uważa, że umorzy on także inne postępowania wszczęte przez WZHiU.
— W tej sytuacji będziemy się odwoływać do NSA — zapowiada Roman Dera, prezes WZHiU.
Według WZHiU, firma Kaufland Polska nie przedstawiła wymaganego przez prawo przy zmianie sposobu użytkowania terenu wpływu tego rodzaju inwestycji na stan lokalnego środowiska naturalnego, rynek pracy czy system komunikacyjny. Tymczasem mecenas Jurczak przekonuje, że taka symulacja była w tym wypadku zbędna.
— W tym miejscu zachowana zostanie funkcja handlowa, dlatego inwestycja Kauflanda nie wiąże się ze zmianą sposobu użytkowania terenu — twierdzi Piotr Jurczak.
Nie wiadomo, kiedy hipermarket zostanie otwarty i ile będzie kosztowała przebudowa hali.
— Nie udzielamy żadnych informacji przed otwarciem obiektu — mówi Jarosław Kaduczak z wrocławskiej centrali Kaufland Polska.
Nieoficjalnie wiadomo, że inwestycja w Poznaniu realizowana jest z poślizgiem czasowym, co spowodowane jest perturbacjami z wyborem wykonawcy prac (pierwotnie miała nim być Jedynka Skanska Poznań) i przewlekłością procedur związanych z uzyskiwaniem dzienników budowy.