Kupię zdrowie w pakiecie

GAS
opublikowano: 2008-09-10 00:00

Prywatna opieka medyczna dynamicznie się rozwija za sprawą prywatnych ubezpieczeń i sprzedaży abonamentów przez firmy sieciowe.

Prywatna opieka medyczna dynamicznie się rozwija za sprawą prywatnych ubezpieczeń i sprzedaży abonamentów przez firmy sieciowe.

Wartość rynku prywatnych usług medycznych szacuje się na blisko 10 mld zł. Duże prywatne firmy sieciowe opanowały najwyżej jego jedną dziesiątą, a wartość ich usług to około 1 mld zł.

Według firmy badawczej PMR, z prywatnych usług medycznych regularnie korzysta 40 proc. Polaków. W ubiegłym roku na prywatnych lekarzy wydaliśmy 5 mld zł, a w sumie na usługi i produkty zdrowotne — 23 mld zł.

— W 2007 r. motorem wzrostu rynku prywatnej opieki zdrowotnej była sprzedaż abonamentów przez prywatne firmy medyczne, sprzedaż leków bez recepty i prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych — mówi Monika Stefańczyk, analityk PMR.

Według szacunków Banku Światowego, za pięć lat prywatne ubezpieczenia zdrowotne wykupić mogłoby nawet 15 proc. Polaków. Zdaniem analityków PMR, taka sytuacja będzie możliwa jedynie wtedy, gdy do konkurencji z Narodowym Funduszem Zdrowia zostaną dopuszczone firmy prywatne.

— Liczymy na to, że szpitale będą mogły zostać przekształcane w jednoosobowe spółki skarbu państwa, co umożliwi ich prywatyzację. Przecież stomatologia, podstawowa opieka zdrowotna i w dużej części specjalistyczna są już sprywatyzowane. Zostały praktycznie tylko szpitale — mówi Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu.

Obecnie największą prywatną siecią medyczną dysponuje Mid Europa — fundusz, który skupia w swoim ręku Centrum Medyczne LIM, Lux Med, Medycynę Rodzinną i Promedis. Łącznie sieć składa się z 57 klinik własnych i 900 partnerskich oraz 23 przychodni. Drugą pozycję na rynku zajmuje Medicover, a trzecią Enel-Med.

— W prywatyzacji szpitali widzę kierunek rozwoju prywatnej służby zdrowia. Moim zdaniem, jest to jedyne, co można zrobić, by uniknąć dalszego zadłużania szpitali i pokątnego wprowadzania pieniędzy do placówek, które znalazły się w finansowych tarapatach. Oba sektory, publiczny i prywatny, obsługują pacjentów z NFZ, ale publiczny otrzymuje ogromny zastrzyk finansowy od wojewodów, starostów i prezydentów miast. Pieniądze trafiają tam bocznymi drzwiami i są marnotrawione. Sektor prywatny wykłada własne pieniądze, zaciąga kredyty, ponosi ryzyko biznesowe — twierdzi Adam Rozwadowski.

Zdrowo RoŚnie

Wartość rynku prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce (mld zł)

2005 19

2006 20

2007 23

2008 25

2009 27

2010