Kupujcie, to ocalicie głowy

Agnieszka Berger, ES
opublikowano: 16-02-2007, 00:00

Menedżerowie Polskiej Miedzi mają szansę ocalić posady

Inwestycje w LOT i PAK nie są warunkiem utrzymania posad przez zarząd KGHM – twierdzi resort skarbu. Ale oba projekty są mile widziane.

Zarząd KGHM wciąż ma szansę uchronić się przed karzącą ręką właściciela. Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu nadzorujący spółkę z ramienia resortu (MSP), podkreśla, że decyzje kadrowe podejmuje rada nadzorcza, a nie ministerstwo. Przypuszcza jednak, że rada nie jest zdeterminowana, by na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na 23 lutego, odwołać zarząd.

— Zarząd trzeba uzupełnić, bo jest w nim wakat. Rada zdecyduje, czy konieczna jest wymiana członków, czy też należy im dać jeszcze szansę — mówi Ireneusz Dąbrowski.

Wiceminister dodaje, że skarb państwa, główny akcjonariusz KGHM, jest zadowolony z osiągniętych przez dotychczasowy zarząd wyników finansowych, jednak jego poważne zastrzeżenia budzi umiarkowany zapał menedżerów spółki do inwestowania wypracowanych pieniędzy.

— Są trzy obszary, w których KGHM powinien realizować inwestycje: projekty wewnątrz spółki związane z poprawą efektywności produkcji, zdobywanie nowych złóż i zewnętrzne inwestycje o charakterze portfelowym lub zmierzające do dywersyfikacji. Z przykrością muszę stwierdzić, że w żadnym z tych obszarów efekty działań zarządu nie są zadowalające — mówi Ireneusz Dąbrowski.

Środowa wypowiedź wiceministra dla agencji Bloomberg, zapowiadająca zmiany w zarządzie, nastąpiła bezpośrednio po jednoznacznej deklaracji Krzysztofa Skóry, prezesa KGHM, że spółka nie zainwestuje w PLL LOT, a inwestycje w PAK uważa za jeden z możliwych projektów, ale obecnie się nim nie zajmuje. Dla MSP oba projekty są pilne. Ireneusz Dąbrowski przekonuje, że zaangażowanie się w te przedsięwzięcia nie jest warunkiem utrzymania posad przez zarząd, bo MSP oczekuje od niego głównie przyspieszenia inwestycji wewnętrznych, ale zainteresowanie LOT lub PAK byłoby mile widziane.

— Obecni menedżerowie to dobrzy administratorzy majątku, lecz oczekujemy od nich czegoś więcej. Zarząd jest suwerenny, ale musi też być odpowiedzialny. Jeśli nie chce LOT ani PAK, to nad czym teraz pracuje? — pyta wiceminister.

Jego zdaniem, PAK to interesujący projekt dla KGHM.

— Kombinat jest jednym z największych odbiorców energii w kraju. Poza tym powinien dywersyfikować działalność i obniżać koszty, żeby uniezależnić się od koniunktury na rynku miedzi — mówi minister.

Związkowcy z KGHM zarzucają MSP, że znów traktuje złotodajną spółkę jak prywatny folwark. Menedżerowie miedziowego kolosa unikali wczoraj dziennikarzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger, ES

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu