Na koniec sierpnia GM miał w zapasie samochodów na 39, Ford na 35, a Chrysler na 28 dni. Za rynkowy standard uważa się 60 dni. Efekt? Producenci samochodów będą mogli szybko zrezygnować z nadzwyczajnych rabatów i ofert kredytowych. Ford, który zmniejszał zapasy od początku roku, już w II kwartale odczuł wzrost przeciętnej ceny sprzedanego pojazdu o 2 tys. USD.