Kurczaki zaczną się kurczyć

Branża drobiu przez lata rosła bardzo szybko. W 2018 r. dynamika spadła do niewiele ponad 1 proc, a w tym roku może nawet być ujemna.

O tym, że producenci drobiu zdejmują nogę z gazu, słychać od pewnego czasu. Niewielu się jednak spodziewało, że aż do poziomu, który ujawniły najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego. Branża przyzwyczajona była do kilkunastoprocentowych wzrostów produkcji — od 2012 r. do 2016 r. dynamika ta tylko raz była jednocyfrowa. W 2017 r. było skromniej, bo 7,5 proc., a w zeszłym już prawie płasko. Jak pokazują wyniki produkcji ważniejszych wyrobów przemysłowych, mięsa drobiowego wyprodukowaliśmy tylko o 1,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Dwóch zarządzających z branży mięsnej, z którymi rozmawialiśmy, było zaskoczonych aż tak niskim wynikiem i nie byli w stanie wyjaśnić jego przyczyn. O rosnących barierach, a zatem mniej dynamicznym rozwoju sektora, mówi natomiast Andrzej Goździkowski, prezes drobiarsko-wieprzowego giganta, czyli Cedrobu.

Pewny spadek

— To nie kwestia nasycenia rynków drobiem, bo odbiorcy zawsze się znajdą. Coraz trudniej produkuje się ze względu na różne prawne ograniczenia płynące do nas z UE. To kwestia różnych obowiązków sprawozdawczości, obostrzeń środowiskowych, ale też często nieuzasadnionych protestów lokalnych mieszkańców. W efekcie coraz trudniej uzyskać pozwolenie na budowę czy rozbudowę fermy, część rolników rezygnuje, a jedynie duże podmioty są w stanie sobie pozwolić na przygotowanie wszystkich dokumentów, a później czekanie na kolejne zgody — mówi Andrzej Goździkowski.

Zaznacza, że to fatalna wiadomość dla branży, zwłaszcza że Polska jest potencjalnie świetnym krajem do hodowli. Mamy niskie zaludnienie na kilometr kwadratowy i słabe gleby, które właśnie w ten sposób można wykorzystać.

— Do tego dochodzi nasze wieloletnie doświadczenie w takiej produkcji. O ile Niemcy, którzy mają szereg innych specjalności, jak chociażby produkcja samochodów, mogą sobie pozwolić na ograniczanie rozwoju rolnictwa, o tyle my — nie. Nie będziemy produkować mercedesów, moglibyśmy natomiast być dalej świetni w produkcji żywności — dodaje Andrzej Goździkowski.

Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, mówi, że już w 2018 r. spodziewał się ujemnej dynamiki.

— Wyniki branży uratowały problemy innego dużego dostawcy na rynek unijny, czyli Brazylii. Brazylijczycy ze względu na problemy związane z jakością mikrobiologiczną mięsa sprzedali nawet połowę mniej niż we wcześniejszych latach, a część tego miejsca zajęło właśnie mięso z Polski. Prawdopodobnie dzięki temu wzrost mógł się pojawić. Sporo wskazuje, że w 2019 r. będziemy mieć natomiast pierwszy spadek od bardzo dawna — twierdzi Mariusz Szymyślik.

Dane a dane

Jego zdaniem producenci coraz bardziej czują się, jakby siedzieli na bombie, która w każdej chwili może wybuchnąć. Już nie inwestują na potęgę, tak jak dawniej, a przynajmniej nie w rozbudowę drobiarskiego biznesu.

— Niemalże połowa mięsa produkowanego w Polsce jest eksportowana. Takie uzależnienie od zagranicznej sprzedaży niesie ryzyko. Wystarczy np. niekorzystna zmiana kursu walutowego, by popaść w kłopoty. Oczywiście ten gigantyczny polski eksport jest wielkim sukcesem, ale jednocześnie może być wielką pułapką, a producenci zaczynają ją dostrzegać — uważa Mariusz Szymyślik.

Jakuba Oliprę, ekonomistę Crédit Agricole, te drobiarskie dane mocno jednak zastanawiają.

— Eurostat, mówiąc o wolumenie mięsa z uboju, pokazuje wyraźny wzrost za 11 miesięcy 2018 r. (brak jest jeszcze danych całorocznych). Na ich podstawie można szacować, że dynamika w skali całego roku wyniosła około 9 proc. Nie wiem, co musiałoby stać się w grudniu, żeby wynik obniżyć aż tak mocno, jak wskazują dane GUS. Oczywiście to nie są już czasy silnych kilkunastoprocentowych wzrostów, ale branża wciąż dynamicznie się rozwija — komentuje Jakub Olipra.

Mariusz Szymyślik jest przekonany, że dane mogą się aż tak mocno różnić — to kwestia metodologii liczenia, przyjętych wag, szacunków itd. Sam GUS do czasu zamknięcia wydania nie odniósł się do naszych pytań odnośnie tej różnicy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy