Kurierski biznes trafi na parkiet

Anna Pronińska
opublikowano: 11-07-2008, 00:00

X-press Couriers wybiera się w świat, integruje się z prywatną pocztą z grupy TUP, by docelowo wjechać na parkiet.

X-press Couriers wybiera się w świat, integruje się z prywatną pocztą z grupy TUP, by docelowo wjechać na parkiet.

TUP, warszawska spółka inwestycyjna, która rozwijając projekt Forpoczta, niedawno przejęła większościowy pakiet udziałów w kurierskiej firmie X-press Couriers, kreśli plan dla nowego dziecka.

— Realną opcją jest giełda, choć nie wykluczamy, że wcześniej porozumiemy się z inwestorem branżowym. Na parkiecie spółka mogłaby pojawić się w momencie, gdy jej przychody sięgną 25-30 mln zł. To perspektywa nawet trzech lat — mówi Robert J. Moritz, prezes TUP.

W 2007 r. krajowe przychody X-press Couriers wyniosły 7,9 mln zł przy blisko 700 tys. zł zysku netto. Prognoza na 2008 r. zakłada odpowiednio: 8,5-9 mln zł i 700-800 tys. zł. Tyle spółka uzyska tylko na rynku warszawskim.

— Scenariusz minimum zakłada, że do połowy czerwca przyszłego roku obrót wyniesie co najmniej 11 mln zł — mówi Adam Tomczak, prezes X-press Couriers.

Na razie X-press Couriers zamierza zdobyć palmę pierwszeństwa na rynku przesyłek miejskich w największych aglomeracjach kraju. Oprócz Warszawy działa w Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu i Łodzi. W przyszłości spółka uderzy na zagraniczne rynki. Na ten cel mogą pójść pieniądze z giełdy.

— Szacuję, że na początek będziemy potrzebować 10 mln zł — dodaje prezes TUP.

TUP ma wspierać X-press Couriers doświadczeniem i kapitałem. Rodzina Moritzów już raz tworzyła firmę kurierską — Servisco, która dziś jest w portfelu DHL. Od dwóch lat TUP prowadzi też projekt Forpoczta, który ma zbudować sieć punktów m.in. z usługami pocztowymi i kurierskimi. Trwają już prace zmierzające do integracji przejętej spółki z Forpocztą. Firmy zamierzają stworzyć sieć punktów do obsługi klienta detalicznego i biznesowego (m.in. nadawania przesyłek, wynajmowania skrytek pocztowych z dostępem 24 godziny na dobę czy uruchomienia dostaw na prywatne adresy itp.).

— Wprowadzimy szeroką ofertę nowatorskich usług. To będzie dochodowy biznes — zapewnia Robert J. Moritz.

TUP, który po pierwszym kwartale miał 1,7 mln zł straty netto, teraz wychodzi na prostą. Prezes Moritz mówi, że spółka w II kw. może pokazać zyski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu