Kurierzy walczą ze złodziejami przesyłek

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2001-04-04 00:00

Kurierzy walczą ze złodziejami przesyłek

Firmy kurierskie działające na terenie naszego kraju wprowadzają różne systemy mające na celu ograniczenie liczby zaginionych przesyłek, od badań pracowników wariografem, do monitorowania pojazdów i sortowni. Okazuje się, że bardzo często przesyłki giną z winy klientów, a nie pracowników firm kurierskich.

Osoby i firmy korzystające z usług kurierskich muszą liczyć się z możliwością utraty przesyłki. Może ona zostać skradziona, zgubiona lub zniszczona. Przedstawiciele firm kurierskich zauważają wzrost liczby nie dostarczonych przesyłek, dlatego opracowują systemy mające ograniczyć to zjawisko.

Wskaźnik braków

Na rynku usług kurierskich za dobry uznaje się wskaźnik 0,02 proc. braków (przesyłki zniszczone, zagubione lub skradzione).

— Oznacza to, że tylko z 20 przesyłkami na 100 tys. może się coś stać. Jednak problem narasta. Przypuszczam, że w niektórych firmach wskaźnik braków dochodzi nawet do 0,1-0,2 proc., czyli 100- -200 przesyłek na 100 tys. ginie lub ulega zniszczeniu — mówi Marek Różycki, prezes Masterlink.

Wskaźnik braków drastycznie wzrasta, gdy zostaje skradziony cały samochód z przesyłkami.

— W 1996 r. skradziono samochód należący do naszego kuriera. Było w nim kilka przesyłek, jednak celem złodziei był pojazd, a nie jego zawartość — dodaje Zbigniew Biel z Servisco.

Ubezpieczenia...

Najbezpieczniejsze są usługi miejskie, w przypadku których jedna osoba odbiera przesyłkę i zawozi ją bezpośrednio do odbiorcy.

— Im więcej osób ma kontakt z przesyłką, tym większe jest zagrożenie. Do kradzieży może dojść właściwie na każdym etapie, czasem nawet w magazynie nadawcy. Zdarzył się nam przypadek, gdy odbierana przez kuriera przesyłka zamiast drogich komponentów zawierała cegłę — opowiada Marek Różycki.

Od 1 kwietnia 2001 r. Masterlink standardowo podniósł w serwisie krajowym odpowiedzialność do 5 tys. zł na każdą paczkę.

— Jeśli klient wysyła paczki o wyższej wartości, oferujemy ubezpieczenie. Wysokość składki to 0,1 proc. wartości przesyłki — uzupełnia Marek Różycki.

W Servisco standardowo przesyłki ubezpieczone są do kwoty 500 zł, istnieje jednak możliwość ich doubezpieczenia.

...i zabezpieczenia

Firmy kurierskie podchodzą bardzo poważnie do tematu bezpieczeństwa przesyłek. Masterlink opracował specjalne systemy związane z rekrutacją pracowników i ich okresową weryfikacją (łącznie z testami wariografem).

— Mamy zaawansowany system kontroli dostępu do pomieszczeń biurowych i magazynowych. Poza tym w każdej chwili jesteśmy w stanie określić miejsce, w którym przesyłka się znajduje. Stosujemy bezpieczne opakowania oraz plomby na samochodach i paczkach — dodaje Marek Różycki.

Spółka Servisco postawiła na systemy monitorujące pracę w sortowniach oraz na systemy bezpieczeństwa, których stosowanie wymagane jest posiadanym przez firmę certyfikatem ISO.

Zdaniem Zbigniewa Biela, automatyczne sortowanie przesyłek eliminuje pomyłki polegające na wysłaniu pod zły adres, a to było częstym powodem opóźnienia w doręczeniu paczek.

Klientowi, którego przesyłka została utracona, przysługuje prawo do odszkodowania. Zazwyczaj procedura odszkodowawcza trwa 14 dni od chwili dostarczenia kurierowi wszystkich niezbędnych do jej przeprowadzenia dokumentów.

— Ważne jest, aby na liście przewozowym była wpisana rzeczywista wartość przesyłki, bowiem na tej podstawie wyliczamy odszkodowanie — dodaje Zbigniew Biel.

Marcin Bołtryk

[email protected] tel. (22) 611-62-71