Oto pierwsza w tym sezonie premiera w Teatrze Narodowym. W dodatku w reżyserii Jana Englerta, który zastąpił właśnie Jerzego Grzegorzewskiego na dyrektorskim fotelu. Sam Englert przyznaje, że Witkacy „chodzi za nim od dawna”, a jego myślenie o teatrze towarzyszy mu w pracy reżyserskiej. „Kurka wodna” to jeden z najlepszych dramatów Witkiewicza-syna i — zdaniem samego autora — najbliższy jego teorii Czystej Formy.
Historia Edgara Wałpora, niespełnionego artysty uwikłanego w dziwne relacje miłosno-erotyczne z tytułową Kurką oraz szalony romans z uwodzicielską Księżną Alicją of Nevermore kipi odniesieniami do współczesności. W tle toczy się rewolucja, która w finale niejako pożera bohaterów. Niezwykłe wyczucie Historii przez Witkacego do dziś poraża trafnością sądów. Końcowy monolog Typowicza, żydowskiego kupca, jednoznacznie kojarzy się dziś z holocaustem, a przecież „Kurka” powstała w 1921 roku! To nie jedyna zagadka tego tekstu. Wymyka się on jednoznacznym interpretacjom — najczęściej widziano w nim obraz doświadczeń autora. Jego związki z kobietami należały do najgłośniejszych i najbujniejszych w dwudziestoleciu.
Kostiumy zaprojektowała Dorota Morawetz, muzykę skomponował Maciej Małecki. W rolach głównych zobaczymy Mariusza Bonaszewskiego, Beatę Ścibakównę i Ignacego Gogolewskiego.
Sensacją może stać się rola Lady Alicji w wykonaniu Grażyny Szapołowskiej.
Teatr Narodowy, spektakle: 6-8, 10, 11, 13-15 XII, godz. 19.00, rezerwacja biletów: (22) 69 20 604, 69 20 664,
w Internecie: [email protected]
