Niższy od konsensu była też wynik EBITDA (82 mln zł wobec 91 mln zł), a tylko przychody okazały się być zgodne z oczekiwaniami (984 mln zł, o 13 proc. mniej kw/kw. i 48 proc. więcej r/r).
- Wydaje się, że oczekiwania rynku były bardzo wysokie - komentuje Piotr Bogusz, analityk mBanku, cytowany przez agencję Bloomberg.
Łukasz Wachełko, analityk Wood&Co., za powód rozczarowania uważa wyższe od zakładanych koszty sprzedaży.
Maria Mickiewicz z Pekao IB zwraca uwagę na 30-procentowy wzrost zapasów spółki, co może martwić, zwłaszcza jeśli dodać słabą sprzedaż w październiku (tydzień temu notowania obuwniczej spółki mocno spadły po wynikach sprzedaży w październiku. Więcej...). Jej zdaniem niepokojący jest też około 20-procentowy wzrost kosztów zarządu i sprzedaży w przeliczeniu na metr kwadratowy.
Michał Bugajski z Ipopemy docenia natomiast utrzymanie marży brutto na stabilnym poziomie po czterech kwartałach spadku. Spodziewa się jednak, że akcje będą w odwrocie względem rynku, ponieważ spółka wejdzie w okres wysokiej bazy z listopada i grudnia 2016 r., przedstawiła słabe wyniki sprzedaży w październiku i rozczarowała rezultatami za trzeci kwartał.
