Spółka była wśród
liderów wczorajszej sesji.
Prezes przypuszcza,
że po dobrych wynikach
interesują się nią fundusze.
Nawet 20 proc. zyskiwały wczoraj notowania Chemoservisu-Dwory, i to przy dużych — jak na tę spółkę — obrotach. Co stoi za wzrostem?
— Nie wiem. Kilka dni temu opublikowaliśmy bardzo dobre wyniki po czterech kwartałach 2010 r. — mówi Wojciech Mazur, prezes Chemoservisu.
Przypomina jednocześnie, że głównych akcjonariuszy spółki obowiązuje obecnie okres zamknięty poprzedzający publikację raportu rocznego, która jest zaplanowana na koniec kwietnia (wynika to z powiązań osobowych między akcjonariuszami i spółką). A to oznacza, że papierami nie handlowała wczoraj ani Petro Mechanika, ani Petro Remont, ani PetroEltech, które łącznie kontrolują prawie 60 proc. kapitału Chemoservisu.
Może kupują inwestorzy instytucjonalni?
— Po ogłoszeniu wyników odnotowuję zwiększone zainteresowanie naszą spółką ze strony funduszy. Częściej dzwonią i proponują spotkania — twierdzi Wojciech Mazur.
Chemoservis specjalizuje się w usługach z zakresu utrzymania ruchu na instalacjach przemysłowych. Narastająco po czterech kwartałach ma 100 mln zł przychodów, wobec 50 mln zł rok wcześniej. Poprawę widać też na poziomie zysków — operacyjny wzrósł z 0,4 mln zł do 1 mln zł, a netto zwiększył się z 0,2 mln zł do 1,3 mln zł.
— Wzrost wynika z włączenia do grupy czeskiej firmy K-Protos oraz naszych starań o zdywersyfikowanie przychodów i częściowe uniezależnienie się od zleceń z Synthosu — tłumaczy Wojciech Mazur.
W tym roku Chemoservis też zamierza zwiększyć i przychody, i zyski. Skali oczekiwanej poprawy nie ujawnia. Tym bardziej że nie wyklucza kolejnych akwizycji. Czeka na decyzję Orlenu o sprzedaży spółki Orlen Centrum Serwisowe, ale interesuje się też innymi podmiotami.
— Ewentualną transakcję możemy sfinansować pieniędzmi z niedawnej emisji akcji [14 mln zł — red.], środkami własnymi, a także wykorzystać warranty subskrypcyjne — zapowiada Wojciech Mazur.