Firma G4S, która zatrudnia 620 tys. pracowników w 110 krajach, poinformowała w niedzielę, że jest „wstrząśnięta i zasmucona” atakiem i zapewniła o ścisłej współpracy z władzami USA. Omar Mateen, który w niedzielę podczas ataku w klubie gejowskim w Orlando zastrzelił 50 osób.
Mateen pracował na Florydzie w firmie G4S od roku 2007. Broń nosił legalnie, w ramach swych obowiązków służbowych. Firma G4S oświadczyła, że w 2007 i 2013 roku Mateen przeszedł badania, których wyniki nie budziły żadnych zastrzeżeń. Zapewniła także, że nic nie wiedziała o jego rzekomych związkach z terroryzmem.
Notowania spółki tracą w poniedziałkowym handlu blisko 7 proc., a cena za walor jest najniższa pd października 2008 r.
