W ubiegłym roku miedź staniała o 14 proc., m.in. z powodu słabnięcia popytu w Chinach wynikającego z polityki „zero COVID”. Odejście od niej w ostatnich miesiącach spowodowało wzrost cen surowców w oczekiwaniu na ożywienie popytu w drugiej gospodarce świata. Notowaniom miedzi sprzyja także słabnięcie dolara, w którym jest notowana. Rynek oczekuje, że słabnięcie inflacji w USA skłoni Fed do łagodniejszej polityki monetarnej.

fot. Bloomberg
Miedź drożała w środę nawet o 1,6 proc. do 9051 USD za tonę na London Metal Exchange. Obecnie metal drożeje o 1,0 proc. do 9005 USD.
