Kurs spada, ale udziałowcy wierzą w akcje Pagedu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2005-01-14 00:00

Inwestorzy finansowi oraz prywatni skupują akcje Pagedu, grupy zajmującej się m.in. produkcją sklejki i mebli. Analitycy mówią, że nie bez powodu. Niektórzy spodziewają się opublikowania ambitnych prognoz na 2005 r. Inni jednak ostrzegają przed spadkiem marż. A kurs spółki od wielu tygodni nie może wyjść z dołka.

Kilka dni temu żona prezesa i głównego udziałowca warszawskiej spółki kupiła 5,7 tys. akcji po średniej cenie 17,95 zł. Teraz kontroluje 3,1 proc. kapitału. Nieco wcześniej kolejny pakiet dokupił ING TFI, który obecnie dysponuje ponad 10-proc. udziałem w Pagedzie. Czyżby szykował się wzrost notowań? To możliwe, ale potrzeba do tego silnego impulsu, bo kurs od ponad trzech miesięcy trwa w trendzie spadkowym. Takim bodźcem może okazać się prognoza wyników na 2005 r. Analitycy spodziewają się, że grupa niebawem odkryje karty.

Czego można spodziewać się w tym roku po Pagedzie? Ubiegły pokazał, że umie on z nawiązką wywiązywać się ze składanych obietnic. Już po trzech kwartałach 2004 r. cała grupa, jak i sama spółka, były bliskie wykonania całorocznej prognozy zysku netto (odpowiednio 19,6 i 6,1 mln zł). Nie obyło się więc bez podwyżki prognoz. Aktualne mówią o czystym zysku w ubiegłym roku na poziomie 23,3-23,8 mln zł oraz 7,8 mln zł. W przypadku grupy byłaby to poprawa o ponad 100 proc.

W tym roku może jednak być ciężko o tak pokaźne zyski. Analitycy DM Millennium w raporcie opublikowanym pod koniec ubiegłego roku ostrzegli przed spadkiem marż. Zagrożeniem dla Pagedu, który połowę przychodów czerpie z eksportu, jest umocnienie złotego. Zdaniem analityków, marża brutto na sprzedaży produktów zmniejszy się w 2005 r. z 32,5 proc. do 26,8 proc. Z drugiej jednak strony, nie powinno być kłopotów z zaopatrzeniem w surowiec, bo wbrew powszechnym obawom planowany przez Lasy Państwowe wyrąb powinien w pełni zaspokoić potrzeby przemysłu meblarskiego. Jednak ten czynnik sam w sobie nie zapewnia dobrych wyników branży.

Rynek zdaje się obstawiać, że Paged może mieć problemy z utrzymaniem wysokiej rentowności. Notowania spółki dopadła silna korekta. Od początku października 2004 r. spadły one już ponad 20 proc. Kurs znajduje się poniżej wycen analityków. DM Millennium wycenia akcje Pagedu na 18,6 zł. To mniej niż 25 zł szacowane przez BDM PKO BP trzy kwartały wcześniej.

Dziś na giełdzie te same papiery kosztują niecałe 17 zł. Co ciekawe, wyróżniają się atrakcyjnymi wskaźnikami. Stosunek ceny do zysku jest poniżej 6. Tak niski wskaźnik C/Z stawia spółkę w ścisłej czołówce giełdowej. Dla konkurentów z branży meblarskiej jest on dwukrotnie wyższy: w Forte i Swarzędzu waha się na poziomie 11-12. Co więcej, udany czwarty kwartał Pagedu może jeszcze ten wskaźnik wyśrubować. Ale to wyniki tegoroczne zdecydują o dalszej koniunkturze na akcje. Paged będzie musiał wznieść się na wyżyny swych możliwości, by przekonać inwestorów, że warto więcej zapłacić za jego akcje.