Po ofertach przejęcia Freescale i NXP, również STMicroelectronics, największy europejski producent mikroprocesorów, może stać się celem dla funduszy inwestycyjnych. Do takich wniosków skłoniło analityków z Merrill Lynch zwiększenie ryzyka związanego z posiadaniem 1,6 mld USD obligacji szwajcarskiej spółki. W minionych pięciu miesiącach wskaźnik ten wzrósł o 4,7 proc. Tym samym firma stała się atrakcyjna dla inwestorów specjalizujących się w wykupie aktywów.
Wśród nabywców STM analitycy widzą takich potentatów, jak fundusze Blackstone czy Kohlberg Kravis Roberts (KKR). Pierwszy z nich oferował 17,6 mld USD za amerykańskiego Freescale Semiconductor. Z kolei KKR zgodził się w sierpniu na przejęcie NXP, oddziału Philips Electronics. Wartość transakcji wyniosła 8,3 mld EUR.
Spekulacje o przejęciu pozytywnie przekładają się na notowania spółki. W czwartek kurs jej walorów na giełdach w Paryżu i Frankfurcie rósł momentami o blisko 3 proc. By jednak wyjść na tej inwestycji na zero, w tym roku akcjonariusze musieliby zarobić jeszcze około 10 proc.