Kurs Textu urósł o 50 proc. Analityk uważa akcje za przewartościowane

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2026-08-18 08:53

Analityk Oddo BHF rozpoczął wydawanie rekomendacji dla akcji spółki Text od oceny "gorzej od rynku".

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jakie czynniki sprawiają, że analitycy są podzieleni w ocenie przyszłości spółki Text

- jakie zagrożenie dla Textu stanowi generatywna sztuczna inteligencja

- co jest kluczowym elementem, którego brakuje, aby spółka Text przekonała sceptyków

- jakie argumenty przemawiają za pozytywną rekomendacją dla akcji spółki

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W połowie marca notowania Textu, firmy oferującej w modelu SaaS (oprogramowanie jako usługa) narzędzia do komunikacji firm z klientami, odbiły po trwającej 1,5 roku przecenie i urosły o niemal 50 proc.

Bojan Djurcikovic, analityk Oddo BHF, uznał jednak, że akcje spółki są przewartościowane i dlatego wydał ocenę "gorzej od rynku", wynika z danych agencji Bloomberg. Cenę docelową wyznaczył na 42 zł. To o 20 proc. mniej od kursu zamknięcia sesji 17 sierpnia.

Według analityka Text zmaga się z różnymi niekorzystnymi czynnikami, w tym z egzystencjalnym zagrożeniem ze strony generatywnej sztucznej inteligencji, która może przekształcić w powszechny, tani produkt to, co oferuje firma i osłabić jej przewagi konkurencyjne.
Jak dodano, ograniczona widoczność w kwestii realizacji strategii oraz silnie zakorzeniona konkurencja na rynku przedsiębiorstw uzasadniają ocenę „poniżej rynku”, pomimo strategicznego zwrotu zarządu w stronę szerszego ekosystemu poprzez Text App.
Jako powody wskazano również przeszkody strukturalne, przyspieszający odpływ klientów (churn) oraz rosnące koszty – czynniki te mają prowadzić do spadku marży brutto i EBIT z dotychczasowych maksimów.

Analitycy podzieleni w ocenie potencjału Textu

Pod koniec lipca negatywną rekomendację dla akcji spółki wydał Marcin Nowak z Ipopemy ("sprzedaj" z ceną docelową 40 zł), ale kilku innych analityków pozytywnie ocenia potencjał walorów spółki. Największym optymistą jest Krzysztof Tkocz z Erste, który radzi "kupuj" z ceną docelową 85,1 zł. Analitycy z BM Pekao i Erste BM wyceniają akcje na 50-57 zł.

57 zł to również cena docelowa wyznaczona przez Andrzeja Rembelskiego z BM PKO BP. To właśnie ten analityk w marcu dobrze dostrzegł okazję inwestycyjną. 18 marca zmienił zalecenie z "trzymaj" na "kupuj".

W raporcie podał cztery argumenty za swoją rekomendacją: zahamowanie spadku MRR na początku 2026 r., bardziej ustabilizowaną bazę kosztową, wyłaniający się kształt odświeżonego pozycjonowania i dystrybucji produktów oraz nieliniową zależność wycen spółek technologicznych od wzrostu lub jego braku.

Brakujący element

W raporcie z 6 lipca Andrzej Rembelski podniósł cenę docelową z 45 do 57 zł i podtrzymał zalecenie "kupuj". Było to konsekwencją podniesienia prognoz zysku na najbliższe lata o około 30 proc. Skutkowało to obniżeniem wskaźników wyceny ponownie do atrakcyjnych poziomów.

"spółka w ostatnich latach nie spełniała wynikowych oczekiwań inwestorów i pokazywała mocno ujemne dynamiki, co w świecie spółek technologicznych kończy się bolesną kompresją mnożników - w przypadku Text z ok. 20x P/E do 8-10x. I kwartał 2026/27 będzie co prawda płaski ze względu na jednorazowe koszty restrukturyzacji (2 mln zł), jednak następne kwartały roku obrotowego 26/27 powinny przynieść dynamiki rzędu nawet 30 proc. r/r. Uważamy, że poprawa wyników powinna przełożyć się na częściowe odwrócenie deratingu" - napisał w raporcie Andrzej Rembelski.

Zaznaczył jednak, że nadal oczekuje na kluczową walidację nowego modelu funkcjonowania spółki poprzez zdrowy wzrost wolumenowy, zamiast jedynie cenowego.

"Bez tego elementu spółka nadal będzie miała wierne grono sceptyków" - podsumował analityk BM PKO BP.