Złoty słabnie już od dwóch dni. Kurs euro wzrósł wczoraj ponad 4,58 zł, a notowania dolara wynosiły około 3,50 zł. Inwestorzy ostrożnie zajmowali pozycję, bo czekali na dane z Polski o produkcji przemysłowej w lutym. Okazały sie one nieco lepsze od prognoz, jednak nie zachęciły do umocnienia złotego.
Analiza techniczna przemawia za dalszymi wzrostami kursu EUR/PLN. Po obronie ważnego wsparcia w okolicach 4,40 kurs wyraźnie ruszył w górę, zatem należy uznać, że ostatnie umocnienie złotego było tylko korektą. Kluczem do tego scenariusza muszą być wyraźne spadki głównych indeksów w USA oraz umocnienie dolara. Jednak oba rynki nie potwierdzają tych sygnałów. Kurs EUR/USD utrzymuje się w okolicach 1,3100, a giełdy za oceanem wcale nie chciały kapitulować. Przy takim rozwoju wydarzeń złoty nie powinien tracić na wartości. Oby tylko nie doszło do pogorszenia nastrojów inwestycyjnych na świecie.
Mikołaj Kusiakowski