Kuźnie polskich prezesów

DI,
opublikowano: 2010-11-15 13:07

Ponad połowa (51,3 proc.) polskich prezesów ma wykształcenie techniczne.  Reszta ukończyła studia ekonomiczne (17,9 proc.), uniwersyteckie (15,8 proc.) lub na uczelni zagranicznej (6,9 proc.) – wynika z ankiety „Rzeczpospolitej”. To nie przypadek. Według dziennika, na rynku szybko rosnących wymagań dyplom dobrej uczelni połączony z MBA stał się normą, a wyróżniają studia za granicą, na uczelniach takich jak Harvard.

Liderem wśród uczelni kształcących polskich prezesów jest Politechnika Warszawska. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez „Rzeczpospolitą”, dyplomem tej uczelni może chwali się aż 10,4 proc. szefów polskich firm.

10 uczelni, po których najłatwiej można zostać prezesem:

1. Politechnika Warszawska (10,4 proc. prezesów ankietowanych przez „Rz” ukończyło tę uczelnię)
2. Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie (7,8 proc.),
3. Politechnika Śląska (6,9 proc.),
4. Politechnika Gdańska (4,5 proc.)
5. Politechnika Wrocławska (4,5 proc.).
6. Szkoła Główna Handlowa w Warszawie 4,2
7. Politechnika Poznańska 4,2
8. Politechnika Łódzka 3,6
9. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu 3,3
10. Uniwersytet Warszawski 3,3

„Absolwenci studiów technicznych są zwykle bardziej praktyczni i zorientowani na sukces niż posiadający wykształcenie „ogólne”. Może to decyduje o ich przewadze na biznesowym rynku pracy” – komentuje dla „Rz” znany psycholog biznesu Jacek Santorski.

Zdaniem Andrzeja Klesyka, szefa PZU, dziś nawet MBA to zdecydowanie za mało, aby móc sprostać wyzwaniom stojącym przed profesjonalnym menedżerem.