Kwalifikacje naszych marzeń

Artykuł sponsorowany
opublikowano: 19-06-2015, 00:00

Wybierasz szkołę, uczelnię lub kurs? Chcesz być zatrudniany według jasnych reguł? Masz doświadczenie i umiejętności, a nie masz dyplomu? Uczysz innych, prowadzisz kursy lub szkolenia? Chcesz dobrze zatrudniać? Poznaj nowy sposób porządkowania kwalifikacji i nowe możliwości ich zdobywania.

Ktoś, kto wyjechał do pracy np. do Szkocji czy Irlandii, już zetknął się z nowym sposobem porządkowania wszystkich dyplomów i świadectw. Kwalifikacja to po prostu dokument, który oznacza, że poprzez egzamin lub w inny sposób ktoś udowodnił, co wie, co potrafi i że umie się zachować w rozmaitych sytuacjach, głównie zawodowych. Żeby móc porównać wszystkie dyplomy w całej Unii Europejskiej, stworzono tzw. ramę kwalifikacji. Można ją porównać np. do szafy z szufladami, do której wkładamy swoje świadectwa, gdzie każda szuflada to inny poziom kwalifikacji. Polska Rama Kwalifikacji (PRK) ma osiem poziomów.

Sposób, w jaki opiszemy wszystkie kwalifikacje, jak przypiszemy im numery poziomów, jak będzie sprawdzana jakość dyplomów oraz procedura wpisywania kwalifikacji do rejestru – wszystko to stworzy Zintegrowany System Kwalifikacji. Jego założenia rząd przyjął 31 marca 2015 r.
Dzięki Zintegrowanemu Systemowi Kwalifikacji dyplomy i certyfikaty będą porównywalne, określona zostanie jakość kursów i szkoleń, a polskie firmy zyskają nowe narzędzie do potwierdzania swojej konkurencyjności. Instytut Badań Edukacyjnych, który przygotował projekt Polskiej Ramy Kwalifikacji, głównego narzędzia systemu, opracowuje szczegółowe rozwiązania we współpracy z przedstawicielami zainteresowanych środowisk. 

Wdrożenie w 2016 r. systemu kwalifikacji jest warunkiem Unii Europejskiej do uruchomienia środków unijnych na kształcenie dorosłych w regionach, czyli ponad miliarda złotych do 2020 r.

Polska Rama Kwalifikacji

PRK to sposób uporządkowania wszystkich efektów uczenia się, a więc i wszystkich kwalifikacji. Obejmuje edukację ogólną, wyższą i zawodową, w tym nie tylko to, czego można się nauczyć w szkole lub na uczelni, ale także na kursach, szkoleniach, w pracy, w domu i w każdy inny sposób. Podobnie jak Europejska Rama Kwalifikacji, PRK ma osiem poziomów.
Każdy z poziomów PRK jest opisywany za pomocą ogólnych wymagań, które trzeba spełniać, żeby uzyskać kwalifikację na danym poziomie.
Poziomy PRK odzwierciedlają postępy, osiągane przez osobę uczącą się w trzech zakresach:
• wiedzy – to, co ktoś zna i rozumie,
• umiejętności – to, co ktoś potrafi,
• kompetencji społecznych – to, do czego ktoś jest gotów(postawa).

Wszystkie kwalifikacje (dyplomy, świadectwa i certyfikaty) z przypisanym numerem poziomu PRK będą zapisywane w ogólnodostępnym Zintegrowanym Rejestrze Kwalifikacji.

 

Co Zintegrowany System Kwalifikacji zrobi dla obywatela:

• pozwoli ocenić i porównać, ile są warte zdobywane przez nas dyplomy czy certyfikaty,
• pozwoli lepiej i skuteczniej planować swoją karierę zawodową, uprości zmianę zawodu, w tym zmianę branży,
• uprości uznawanie kompetencji, zdobytych poprzez pozaformalne i nieformalne uczenie się,
• ułatwi wyszukanie niezbędnych szkoleń i pozwoli ocenić ich jakość, zmniejszy ich koszty,
• pomoże przedstawić swoje kwalifikacje w sposób zrozumiały dla pracodawców na polskim i europejskim rynku pracy,
• zwiększy możliwości i sposoby kształcenia dla osób bezrobotnych lub zagrożonych bezrobociem.

Sektorowe Ramy Kwalifikacji

Sektorowe Ramy Kwalifikacji będą uszczegółowieniem Polskiej Ramy Kwalifikacji z uwzględnieniem specyfiki branży. Pracodawcy wiedzą, jak istotne są przepływy pracowników wewnątrz sektora oraz pomiędzy sektorami, a to umożliwi jednolity system kwalifikacji. Dzięki niemu da się porównać wartość wszystkich dyplomów, które zostaną zapisane w rejestrze i będą miały przypisany numer Polskiej Ramy Kwalifikacji. Dlatego w budowę systemu zaangażowały się polskie organizacje branżowe. We współpracy z Instytutem Badań Edukacyjnych, swoje ramy buduje pięć sektorów: bankowość, sport, turystyka, IT oraz telekomunikacja. Kolejne (np. branża edukacyjna czy budownictwo) rozpoczynają prace. Poszczególne branże podobne działania podejmują z własnej inicjatywy. Najczęściej dotyczy to uczestnictwa polskich podmiotów w projektach na skalę europejską.

Przykładowo wymienić można:

• FIRST (Financial Services Sector EQF Translator) – projekt współtworzony przez Warszawski Instytut Bankowości. Doświadczenia tego projektu zostały wykorzystane przy tworzeniu projektu Polskiej Sektorowej Ramy Kwalifikacji dla sektora bankowego.
• Sektorową Ramę Kwalifikacji dla funkcjonariuszy straży granicznej, stworzoną przez europejską agencję FRONTEX.
• Projekt SFWM-QF – Europejskie Ramy Kwalifikacji dla zarządzających instalacjami zagospodarowania odpadów. Polską część projektu stworzyła Krajowa Izba Gospodarcza.
• International Sport Coaching Framework, stworzoną przez Międzynarodową Radę Trenerów (ICCE), przy aktywnym udziale przedstawicieli polskiego Instytutu Sportu. Doświadczenia z tego przedsięwzięcia zostały wykorzystane przy tworzeniu polskiego projektu Sektorowej Ramy Kwalifikacji dla sektora sportu.

Jak działa Europejska Rama Kwalifikacji

Kraje Unii Europejskiej opracowują swoje ramy krajowe i umieszczają w nich swoje kwalifikacje. Europejska Rama Kwalifikacji (ERK) jest natomiast „tłumaczem” poziomów dla ram krajowych. W latach 2009–2014 aż 26 państw UE przedstawiło sprawozdania, w których pokazały, jak ich ramy krajowe są powiązane z ERK. Większość z nich zdecydowała się na ośmiopoziomową ramę krajową, ale nie wszystkie. Oczekuje się, że reszta krajów opisze swoje ramy w 2015 roku.

Ten proces niezwykle uprości porównania między państwami. Będzie to podstawa działania otwartego rynku pracy w Unii, ale także wspólnego rynku edukacji. Eksperci zakładają, że przejrzysta informacja o efektach kształcenia, a więc o jakości dyplomów i certyfikatów, pozytywnie wpłynie na procesy gospodarcze. Dla polskich firm będzie to znaczący wskaźnik ich pozycji rynkowej.

Banki: oczekujemy wdrożenia naszych ram

Pierwsza opracowana w Polsce rama sektorowa dotyczyła bankowości (SRKB). Bankowcy uznali, że jeśli rama sektorowa ma stać się częścią publicznej Polskiej Ramy Kwalifikacji i, pośrednio, Europejskiej Ramy Kwalifikacji, powinna ona dobrze odzwierciedlać specyfikę branży.
– Banki wykorzystały szansę, jaką był projekt opracowania Sektorowej Ramy Kwalifikacji dla sektora bankowego w Polsce (SRKB). Teraz oczekujemy, że ramy zostaną wdrożone, tzn. staną się częścią praktyk rynkowych i nowo tworzonego, publicznego systemu kwalifikacji – mówi Mariola Szymańska-Koszczyc z Warszawskiego Instytutu Bankowości, kierownik merytoryczny projektu SRKB. 

Korzyści i dla banków, i dla klientów:

• Banki będą mogły stosować ramę w wielu procesach zarządzania kadrami: w rekrutacji pracowników, tworzeniu planów szkoleniowych, wyznaczaniu ścieżki kariery. Powinno to ułatwić pracę i ograniczyć koszty.
• Pracownicy zyskają czytelny obraz oczekiwań kwalifikacyjnych pracodawcy i jednocześnie, po zdobyciu kwalifikacji, będą mogli wiarygodnie zaprezentować swoje kompetencje w przypadku poszukiwania pracy.
• Dzięki przejrzyście opisanym i rzetelnie potwierdzonym kwalifikacjom z przypisanym poziomem SRKB, banki będą mogły łatwiej wykazać zgodność z obowiązującymi regulacjami i przepisami, a organ nadzorczy, czyli Komisja Nadzoru Finansowego, będzie mógł je wykorzystać w swoich działaniach.
• Banki uzyskają również nowe narzędzie pokazywania klientom jakości swoich pracowników i jakości świadczonych przez nich usług. Klienci będą mogli bardziej świadomie dokonywać wyboru instytucji finansowych i doradców.

 Dla turystów oraz hotelarzy 

– Tworząc sektorową ramę, wyszliśmy od definicji tego, czym jest turystyka: tym, czego oczekuje klient, czyli turysta, i co robi on w czasie swojego wyjazdu. Ma w jego trakcie różne potrzeby, jak zakwaterowanie, wyżywienie, zwiedzanie itd. Definicja wskazuje więc na kluczową rolę turysty i jego potrzeb, to wszystko spaja, ale te jego potrzeby są bardzo różne – tłumaczy prof. Hanna Zawistowska z Katedry Turystyki Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Dla pracodawców Zintegrowany System Kwalifikacji to:
• możliwość zadbania o jakość kwalifikacji branżowych, a więc i oferowanych usług,
• pomoc w ocenie rzeczywistych kompetencji kandydatów do pracy, narzędzie dla określenia w firmie wymagań dotyczących ścieżek kariery i siatki płac,
• ograniczenie kosztownych błędów rekrutacji,
• ograniczenie kosztownych błędów w procesie szkoleń, dzięki precyzyjnemu formułowaniu wymagań co do wiedzy, umiejętności oraz kompetencji społecznych,
• lepsza sytuacja naszych firm i branż na rynku europejskim,
• możliwość udziału w przetargach transgranicznych (często wymaga się udowodnienia posiadania wykwalifikowanych pracowników),
• możliwość udziału branż w pracach nad europejskimi normami w usługach (powiązanymi z potwierdzonymi wobec EQF kwalifikacjami) i wdrożenie tych norm,
• bezpieczeństwo uczestników – w tych branżach, w których od jakości świadczonych usług może zależeć zdrowie klientów, konieczne jest stworzenie mechanizmów, pozwalających na rozróżnienie jakości poszczególnych kwalifikacji (np. kwalifikacje trenerskie, kwalifikacje przewodników).

Kto skorzysta na systemie kwalifikacji

RYSZARD KOWALSKI
Zarząd Główny Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej

Reprezentuję sektor sportu, szczególnie dziedzinę rekreacji i sportu powszechnego – i w tych dziedzinach Zintegrowany System Kwalifikacji daje instruktorom możliwość nabycia odpowiedniej wiedzy i kompetencji. Osobom, które uczestniczą w rekreacji, daje on wiedzę o tym, kto z nimi prowadzi zajęcia, kto ich przygotowuje do aktywnego życia. Dzięki ZSK także pracodawcy wiedzą, jakie dokładnie przygotowanie mają ich pracownicy. Jestem bardzo zaskoczony, ponieważ w procesie przygotowywania polskiego systemu brano pod uwagę opinie ekspertów TKKF; mieli oni bardzo duży wkład w tworzenie Sektorowej Ramy Kwalifikacji w sporcie. A poprzez dyskusję wypracowaliśmy tytuł zawodowy instruktor sportu (do tej pory funkcjonują jeszcze różne tytuły: instruktor sportu, instruktor rekreacji ruchowej czy trener osobisty). My wypracowaliśmy jeden tytuł i jeden system, tak, jak to jest w Europie, co będzie z pożytkiem dla sportu i wszystkich nim zainteresowanych. 

BARBARA WICHROWSKA
Zarząd Stowarzyszenia Budowniczych Telekomunikacji

Zintegrowany System Kwalifikacji jest w naszej branży zdecydowanie potrzebny. W naszym środowisku są trzy etapy inwestycyjne: projektowanie, wykonawstwo i nadzór. I w ramach tych obszarów, zdefiniowanych już na poziomie ZSK, pracownicy mają określone kompetencje i mogą je podwyższać, a tym samym zdobywać silniejszą pozycję zawodową. Pracownik z tej branży z potwierdzonymi kwalifikacjami może być potem i w innym kraju tak samo postrzegany pod względem zawodowym. Nie musi już tego udowadniać. I z pozycji każdego człowieka jest to bardzo ważna sprawa. Czy to projektant, czy kierownik budowy, czy rzeczoznawca – każdy jest tym jak najbardziej zainteresowany.

ANDRZEJ LECH
Warszawski Instytut Bankowości

Zintegrowany System Kwalifikacji, który budujemy w Polsce już od wielu lat, spotkał się ze szczególnym zainteresowaniem sektora bankowego. WIB, wraz z podobnymi instytucjami kilkunastu krajów Europy, zaczął już takie prace znacznie wcześniej, w związku z wejściem w życie Europejskiej Ramy Kwalifikacji. Ta wspólna debata uświadomiła nam, jak istotne to może być dla każdego sektora w Polsce. Choć trzeba zaznaczyć, że sektor bankowy jest bardziej uregulowany, niż inne sektory. W związku z tym transparentne, wiarygodne kwalifikacje mogą mieć dla niego szczególne znaczenie. Proces zainicjowany w Polsce spotkał się z dobrym przyjęciem wielu sfer edukacji i biznesu. Tych kilka lat dało nam ogromny efekt w postaci porozumienia i komunikacji. Rama, która powstała, jest pewnym symbolem – stworzyliśmy język, którym się posługujemy. Musieliśmy pokazać siebie nawzajem, zrozumieć swoje różnice i stworzyć pensum wspólnego interesu i celu. Przez tych kilka lat zbudowaliśmy sporo narzędzi, które mają ogromną wartość użytkową. Stworzyliśmy też spory potencjał społeczny i ekspercki instytucji i ludzi zainteresowanych i rozumiejących ten proces. Teraz musimy się wspólnie pomartwić o to, by ten proces nie został zahamowany, ponieważ stworzyliśmy dopiero pierwszy etap. Jeśli chodzi o odbiór społeczny, to jest to dopiero początek drogi. Interes w powstaniu Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji mają wszyscy, zwłaszcza pracownicy i pracodawcy, ale również klienci i branże szkoleniowe. Pracownik i pracodawca zyskują prosty język porozumiewania się. Kwalifikacja jest pewną walutą, jasną i zrozumiałą. Dla klientów taki wiarygodny komunikat, że np. doradcy finansowi prezentują pewien certyfikowany poziom kwalifikacji, uwiarygadnia usługi oferowane przez pracodawcę.

PIOTR PIASECKI
Polska Izba Firm Szkoleniowych

Firmy szkoleniowe muszą wiedzieć, jakich kompetencji czy kwalifikacji potrzebuje rynek. To jest podstawą działalności tej branży. I od zawsze firmy szkoleniowe były blisko pracodawców i rynku pracy. Natomiast do tej pory nie było takiego systemu czy układu odniesienia, który by to definiował, wspólnie ze stroną pracodawców i pracobiorców. Dzięki Zintegrowanemu Systemowi Kwalifikacji będziemy mieli taki trójstronny układ, który ja nazywam alfabetem. Będziemy rozumieć, o co nam chodzi. Czyli przedsiębiorca będzie rozumiał, kogo szuka, jakiego pracownika i z jakimi umiejętnościami i wiedzą. Pracownik będzie wiedział, czego może się nauczyć, żeby stanowić wartość dla pracodawcy. Firma szkoleniowa będzie natomiast wiedzieć, na jakie szkolenia jest popyt. Myślę, że dodatkowym elementem będzie zainteresowanie firm szkoleniowych walidacją procesów uczenia. Pewnie część z nich zechce certyfikować kwalifikacje. W branżach zaawansowanych widać już, jak to wszystko działa. Takim przykładem jest branża IT, która sama sobie wykształciła oddolne regulacje, własne rozumienie tego, co znaczy być wykwalifikowanym informatykiem w danym przypadku. Istnieją konkretne metodyki uczenia takich kwalifikacji i ich potwierdzania, walidacji. Spodziewam się, że kolejnym krokiem będzie to, iż cały rynek zaakceptuje takie podejście. Myślę, że bardzo szybko, tak jak dziś w IT czy branży bankowej, pojawią się wymagania kwalifikacyjne w branży związanej ze sprzedażą. To wszystko ułatwi nam życie. Bo dziś, gdy pracownik przychodzi do pracy i mówi: potrafię, pracodawca zwykle odpowiada: pokaż, co potrafisz – i na przykład daje mu trzy dni próbne. Dodatkowo, w nowym systemie pracownik będzie miał możliwość wykazania się tym, co potrafi, choć nie uczył się akurat tego w szkole, ale nauczył się, na przykład, pracując w pięciu firmach. Będzie mógł pójść do walidatora, uzyskać potwierdzenie swoich kwalifikacji, a potem udać się do pracodawcy i powiedzieć mu: potrafię – ale jednocześnie pokazać dokument, który to potwierdza.

BOGDAN GRZYBOWSKI
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych

Polska Rama Kwalifikacji i Zintegrowany System Kwalifikacji są bardzo potrzebne. Polscy pracownicy przekonali się o tym już w 2004 r., kiedy europejski rynek pracy stał się dla nich otwarty. Kiedy nasi koledzy wyjeżdżali wówczas do Irlandii, Wielkiej Brytanii czy Niemiec, byli traktowani jak pracownicy drugiej kategorii – ponieważ nie mogli wykazać się swoimi formalnymi kwalifikacjami ani tym, co naprawdę potrafią. Zintegrowany System Kwalifikacji ułatwi identyfikację nie tego, czego człowiek się uczył, ale tego, co realnie potrafi. Na każdym świadectwie czy dyplomie będzie oznaczony odpowiedni stopień Polskiej Ramy Kwalifikacji. Dzięki temu pracodawca w Polsce i w każdym kraju w Europie będzie od razu wiedział, co dany pracownik potrafi. Polacy nie będą już za granicą pracownikami drugiej kategorii. Pracodawcom taki Zintegrowany System Kwalifikacji bardzo ułatwi rekrutację pracowników. W mniejszym stopniu będą oni wykorzystywać firmy rekrutacyjne, bo kandydat będzie przedstawiał potwierdzenie odpowiedniego poziomu Polskiej Ramy Kwalifikacji i pracodawca od razu będzie potrafił zidentyfikować, co ten ktoś potrafi.

TADEUSZ PISAREK
Forum Związków Zawodowych

Dla nas Zintegrowany System Kwalifikacji jest bardzo ważny ze względu na proces migracji pracowników w Europie. Podam prosty przykład – u nas w centrali jest związek zawodowy pielęgniarek. I one miały bardzo duży problem z potwierdzaniem swoich kwalifikacji w Europie. Panie musiały jeździć i protestować w UE, żeby przyznano im europejskie uprawnienia do wykonywania zawodu w innych krajach. Jeśli będzie działał jednakowy system, potwierdzający kwalifikacje w całej UE, to taki problem już nigdy się nie pojawi – pielęgniarka pracująca w Polsce, Anglii czy we Francji będzie miała tak samo określone kwalifikacje zawodowe. Dlatego widzimy wielką rolę, którą wprowadzenie tego systemu może odegrać w Polsce, ale uzależniamy to od wprowadzenia jednolitego systemu europejskiego. Od początku zwracamy uwagę na ten problem, by w całej Europie system był znormalizowany. Inaczej uzyskane u nas kwalifikacje i certyfikaty nie zawsze mogą być prawidłowo oceniane poza granicami Polski. Jako związkowcy, zwracaliśmy też mocno uwagę na to, żeby przyszłe koszty uzyskiwania certyfikatów potwierdzających kwalifikacje nie obciążały pracowników. To ważne, żeby pracownik nie ponosił coraz większych nakładów na własną edukację, która przecież trwa całe życie.

Instytut Badań Edukacyjnych
Jest placówką naukowo-badawczą, zajmującą się wielostronną analizą funkcjonowania i efektywności systemu edukacji w Polsce. Misją Instytutu jest prowadzenie badań, analiz i prac, przydatnych w rozwoju polityki i praktyki edukacyjnej. Instytut uczestniczy w realizacji projektów systemowych, współfinansowanych przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego oraz międzynarodowych programów badawczych, m.in.: „Opracowanie założeń merytorycznych i instytucjonalnych wdrażania Krajowych Ram Kwalifikacji oraz Krajowego Rejestru Kwalifikacji dla uczenia się przez całe życie”.

www.ibe.edu.pl
www.kwalifikacje.edu.pl
www.fb.com/Kwalifikacjepoeuropejsku
www.youtube.com/user/IbeKrk

 

 

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artykuł sponsorowany

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu