Czytasz dzięki

Kwaśniewski poparł kandydatów SLD

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 21-09-2005, 20:57

Prezydent Aleksander Kwaśniewski przekonywał na środowym wiecu SLD, że warto głosować na kandydatów Sojuszu. Podkreślał, że Polska i polska scena polityczna potrzebują lewicy.

Prezydent Aleksander Kwaśniewski przekonywał na środowym wiecu SLD, że warto głosować na kandydatów Sojuszu. Podkreślał, że Polska i polska scena polityczna potrzebują lewicy.

    "Warto głosować na kandydatów SLD, warto głosować na lewicę. Mówię o tym jako człowiek, jako obywatel, a także jako prezydent RP" - powiedział Kwaśniewski. "Polska potrzebuje zrównoważonej demokracji. Polska, polska scena polityczna potrzebują lewicy, lewicy odnowionej i uczciwej" - dodał.

    Prezydent uważa, że SLD rozpoczął potrzebne, wewnętrzne zmiany. "Pokolenie założycieli demokratycznej lewicy w Polsce, do których i jak się zaliczam, swoją misję wypełniło" - zaznaczył prezydent. "Mamy powody do zadowolenia, ale też do krytycznej refleksji, bo nie wszystko się udało" - przyznał.

    Jak dodał, jest już młoda generacja polityków. "Wojtek, Grzegorz, koleżanki i koledzy: wasza zmiana" - zwracał się do szefa SLD Wojciecha Olejniczaka, sekretarza generalnego Grzegorza Napieralskiego i innych.

    Kwaśniewski ocenił, że Polska jest w lepszym stanie niż 4 lata temu, liczy się bardziej w świecie niż kiedykolwiek. "To wszystko nie stało się samo, to wszystko stało się z udziałem lewicy i prezydenta Kwaśniewskiego" - chwalił.

    Podkreślił, że wśród "wielkich twórców przemian" po 1989 roku są także działacze SLD. Dodał, że na listach Sojuszu są ludzie, którzy "bardzo dobrze się Polsce zasłużyli". Podziękował ministrowi obrony narodowej Jerzemu Szmajdzińskiemu, ministrowi gospodarki Jackowi Piechocie, ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Ryszardowi Kaliszowi, b. ministrowi rolnictwa Wojciechowi Olejniczakowi i jego następcy Jerzemu Pilarczykowi. Większość z nich była na wiecu obecna.

    "Chciałbym, żebyście uwierzyli w siebie. Czytajmy sondaże, ale nie poddawajmy się ich dyktaturze. (...) Przekonujcie do tego, co macie Polsce do zaoferowania i do powiedzenia" - apelował. "Głowa do góry" - zagrzewał Kwaśniewski działaczy Sojuszu, wywołując ich aplauz.

    Kwaśniewski podsumował też dziesięć lat swojej prezydentury. "Jestem szczęśliwy, że na swojej drodze mogłem spotkać tak wielu znakomitych ludzi" - powiedział. Jak podkreślił, w ciągu tych lat "dane mu było uczestniczyć w wydarzeniach dla Polski wyjątkowych". Wśród nich wymienił uchwalenie i przyjęcie w drodze referendum Konstytucji z 1997 roku, przyjęcie Polski do NATO oraz Unii Europejskiej. Wydarzenia te określił jako "kamienie milowe".

    Kwaśniewski podkreślił także znaczenie "wielkiego strategicznego partnerstwa z Ukrainą", jakie jego zdaniem udało się nam osiągnąć. "Dzisiaj powinniśmy to budować i to umacniać" - uważa. W swoim wystąpieniu zwrócił się także do Ukraińców. "Tak jest! Jesteśmy z wami bracia Ukraińcy na drodze trudnych demokratycznych przemian" - mówił.

    Prezydent powiedział, że "kończąc kadencję, chce mieć pewność, że nie roztrwonimy tego majątku". W tym celu apelował: "Polacy! Więcej szacunku dla samych siebie. Więcej porozumienia i współdziałania".

    Prezydent był przez kielczan witany entuzjastycznie, ściskał dziesiątki rąk. Ludzie wołali: Olek, Olek! To w KielcachKwaśniewski inaugurował swoje kampanie prezydenckie i jest honorowym obywatelem tego miasta.

    Występujący przed Kwaśniewskim szef SLD Wojciech Olejniczak oświadczył, że jego zdaniem "PO oraz PiS to Himalaje arogancji". "Jak można powiedzieć inaczej, jeśli jeden kandydat mianuje się prezydentem, drugi premierem z Krakowa, a inny premierem z Warszawy" - zaznaczył.

    "Wybory w Polsce nie są jeszcze rozstrzygnięte" - przestrzegał Olejniczak. Apelował też do Polaków, aby wzięli udział w wyborach i aby "nie bali się i nie wstydzili" zagłosować na SLD.   "Polacy nie chcą rewolucji, chcą zmian" - podkreślał szef SLD. Zadeklarował, że Sojusz chce zmieniać Polskę. "Chcemy zmieniać Polskę?" - pytał zgromadzonych na wiecu. "Tak!" - odpowiedziała mu sala.

    Według niego, Sojusz zostawia Polskę w lepszym stanie niż była 4 lata temu. Dodał, że wiele spraw zostało uporządkowanych, Sojusz wprowadził Polskę do UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane