KZN Bieżanów rusza z produkcją wagonów

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-04-27 20:00

Spółka nie boi się posuchy w inwestycjach na torach kolejowych. Dzięki innowacjom może znaleźć klientów na innych rynkach.

Brak przetargów na modernizację i budowę linii kolejowych coraz mocniej doskwiera producentom materiałów budowlanych i dostawcom usług. Jedną z firm, która daje sobie radę dzięki uruchomionym kilka lat wcześniej projektom rozwojowym, jest KZN Bieżanów.

Przez lata firma specjalizowała się produkcji i dostawie elementów infrastruktury torowej. Teraz jej przedstawiciele podkreślają, że sukcesja, zatrudnienie młodych specjalistów oraz przeprowadzenie prac badawczo-rozwojowych nad nowymi produktami pozwoliło na dywersyfikację biznesu, dzięki czemu grupa pozyskuje nowych klientów w Polsce i za granicą.

Grupa zaczyna komercjalizować innowacje

W 2015 r. korzystając z dofinansowania NCBR skonstruowała wagony Switcher z uchylnymi platformami i dźwigami do przewozu i rozładunku fabrycznie zmontowanych rozjazdów.

– W 2020 r. udało nam się sprzedać pierwszą partię wagonów - mówi Grzegorz Leszczyński, który wraz z bratem Rafałem przejął stery zarządzania w KZN-ie po ojcu – Ryszardzie Leszczyńskim.

W tym roku klient ponowił zamówienie. Na niszowym rynku wagonów z uchylnymi platformami, możliwość konkurowania z międzynarodowymi potentatami jakimi jak szwajcarska Matisa czy niemiecki Kirow to dla KZN znaczące osiągnięcie.

- Na bazie Switcherów do przewozu i rozładowania rozjazdów kolejowych w blokach, opracowaliśmy nowe typy wagonów, umożliwiające bezpieczny przewóz długich elementów czy kontenerów oraz zabudowę według konkretnego zapotrzebowania klienta np. w ramach pociągów sieciowych do realizacji robót trakcyjnych na kolei. Wkrótce wdrożymy je do seryjnej produkcji – dodaje wiceprezes Leszczyński.

To właśnie dzięki rozwojowi w sektorze specjalistycznego taboru grupa kapitałowa tworzona przez KZN Bieżanów chce zwiększać w najbliższych latach swój portfel zamówień.

- Nasz krakowski obiekt ma wolne tereny, na których chcemy zbudować zaplecze produkcyjno-serwisowe wagonów – mówi Grzegorz Leszczyński.

Nie ujawnia kosztów budowy nowego zakładu, podkreśla jednak, że dzięki posiadaniu przez spółkę własnego gruntu nie będzie wygórowany.

W Polsce istnieje problem pozyskania, w ramach niedużych zamówień, nowych wagonów bazowych do indywidualnej zabudowy, bo duzi producenci przyjmują zamówienia na serie liczone w dziesiątkach lub setkach sztuk. W efekcie często zdarza się, że firmy kupują specjalistyczne urządzenia np. do inwestycji związanych z budową czy utrzymaniem sieci trakcyjnej, warte nawet kilkanaście milionów euro i montują je na wagonach z lat 70. Rodzi to problemy z eksploatacją, certyfikacją i bezpieczeństwem. Zdarza się też, że instytucje finansowe nie chcą finansować zakupu urządzeń, które trafią na stare wagony.

Szybka dostawa
Szybka dostawa
Europejskie firmy, oprócz wagonów wytwarzają także inne produkty, służące do budowy i utrzymania linii kolejowych, takie jak dźwigi czy podbijarki. Na realizację zamówienia trzeba u nich czekać nawet kilka lat. KZN może dostarczyć je w 6-9 miesięcy.

Współpraca z Budimeksem i Alstomem

Oprócz rozwoju na rynku wagonów specjalistycznych, grupa KZN Bieżanów wchodzi także na rynek budowy zapleczy serwisowych dla przewoźników. Kupują oni sporo nowego taboru i potrzebują punktów do utrzymania pociągów i tramwajów. Należąca do grupy spółka KZN Rail, realizuje w konsorcjum z Budimeksem dwa takie projekty - dla Kolei Małopolskich oraz krakowskiego MPK w Nowej Hucie.

Grupa stawia także na rozwój technologii rozjazdowej. W tym obszarze współpracuje z dawnym Bombardierem, który połączył siły z Alstomem. W ubiegłym roku w Psarach, na Centralnej Magistrali Kolejowej został zamontowany opracowany przez obie grupy rozjazd, z systemem do przestawiania i kontrolowania jego ruchomych elementów. Umożliwia on jazdę pociągów z prędkością 250 km/h.

- Planujemy nadal rozwijać nasz produkt. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy takie rozjazdy dostarczać np. do budowy kolei dużych prędkości, mającej prowadzić do Centralnego Portu Komunikacyjnego – dodaje Grzegorz Leszczyński.

Okiem eksperta
Potrzeba krótkich serii
Jakub Majewski
prezes Fundacji ProKolej

Na rynku jest sporo starych wagonów specjalistycznych, bo dużym firmom nie opłaca się uruchamiać produkcji i certyfikacji krótkich serii. Wprowadzenie na rynek produktów niskoseryjnych może więc stanowić przewagę KZN nad konkurencją. Dobrze, że na kolei udaje się komercjalizować innowacje.