Brak przetargów na modernizację i budowę linii kolejowych coraz mocniej doskwiera producentom materiałów budowlanych i dostawcom usług. Jedną z firm, która daje sobie radę dzięki uruchomionym kilka lat wcześniej projektom rozwojowym, jest KZN Bieżanów.
Przez lata firma specjalizowała się produkcji i dostawie elementów infrastruktury torowej. Teraz jej przedstawiciele podkreślają, że sukcesja, zatrudnienie młodych specjalistów oraz przeprowadzenie prac badawczo-rozwojowych nad nowymi produktami pozwoliło na dywersyfikację biznesu, dzięki czemu grupa pozyskuje nowych klientów w Polsce i za granicą.
Grupa zaczyna komercjalizować innowacje
W 2015 r. korzystając z dofinansowania NCBR skonstruowała wagony Switcher z uchylnymi platformami i dźwigami do przewozu i rozładunku fabrycznie zmontowanych rozjazdów.
– W 2020 r. udało nam się sprzedać pierwszą partię wagonów - mówi Grzegorz Leszczyński, który wraz z bratem Rafałem przejął stery zarządzania w KZN-ie po ojcu – Ryszardzie Leszczyńskim.
W tym roku klient ponowił zamówienie. Na niszowym rynku wagonów z uchylnymi platformami, możliwość konkurowania z międzynarodowymi potentatami jakimi jak szwajcarska Matisa czy niemiecki Kirow to dla KZN znaczące osiągnięcie.
- Na bazie Switcherów do przewozu i rozładowania rozjazdów kolejowych w blokach, opracowaliśmy nowe typy wagonów, umożliwiające bezpieczny przewóz długich elementów czy kontenerów oraz zabudowę według konkretnego zapotrzebowania klienta np. w ramach pociągów sieciowych do realizacji robót trakcyjnych na kolei. Wkrótce wdrożymy je do seryjnej produkcji – dodaje wiceprezes Leszczyński.
To właśnie dzięki rozwojowi w sektorze specjalistycznego taboru grupa kapitałowa tworzona przez KZN Bieżanów chce zwiększać w najbliższych latach swój portfel zamówień.
- Nasz krakowski obiekt ma wolne tereny, na których chcemy zbudować zaplecze produkcyjno-serwisowe wagonów – mówi Grzegorz Leszczyński.
Nie ujawnia kosztów budowy nowego zakładu, podkreśla jednak, że dzięki posiadaniu przez spółkę własnego gruntu nie będzie wygórowany.
W Polsce istnieje problem pozyskania, w ramach niedużych zamówień, nowych wagonów bazowych do indywidualnej zabudowy, bo duzi producenci przyjmują zamówienia na serie liczone w dziesiątkach lub setkach sztuk. W efekcie często zdarza się, że firmy kupują specjalistyczne urządzenia np. do inwestycji związanych z budową czy utrzymaniem sieci trakcyjnej, warte nawet kilkanaście milionów euro i montują je na wagonach z lat 70. Rodzi to problemy z eksploatacją, certyfikacją i bezpieczeństwem. Zdarza się też, że instytucje finansowe nie chcą finansować zakupu urządzeń, które trafią na stare wagony.

Współpraca z Budimeksem i Alstomem
Oprócz rozwoju na rynku wagonów specjalistycznych, grupa KZN Bieżanów wchodzi także na rynek budowy zapleczy serwisowych dla przewoźników. Kupują oni sporo nowego taboru i potrzebują punktów do utrzymania pociągów i tramwajów. Należąca do grupy spółka KZN Rail, realizuje w konsorcjum z Budimeksem dwa takie projekty - dla Kolei Małopolskich oraz krakowskiego MPK w Nowej Hucie.
Grupa stawia także na rozwój technologii rozjazdowej. W tym obszarze współpracuje z dawnym Bombardierem, który połączył siły z Alstomem. W ubiegłym roku w Psarach, na Centralnej Magistrali Kolejowej został zamontowany opracowany przez obie grupy rozjazd, z systemem do przestawiania i kontrolowania jego ruchomych elementów. Umożliwia on jazdę pociągów z prędkością 250 km/h.
- Planujemy nadal rozwijać nasz produkt. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy takie rozjazdy dostarczać np. do budowy kolei dużych prędkości, mającej prowadzić do Centralnego Portu Komunikacyjnego – dodaje Grzegorz Leszczyński.
Na rynku jest sporo starych wagonów specjalistycznych, bo dużym firmom nie opłaca się uruchamiać produkcji i certyfikacji krótkich serii. Wprowadzenie na rynek produktów niskoseryjnych może więc stanowić przewagę KZN nad konkurencją. Dobrze, że na kolei udaje się komercjalizować innowacje.