La Roche vs Aroma

Joanna Barańska
opublikowano: 2005-11-17 00:00

Sezon wakacyjny się skończył, lecz koncern La Roche wciąż walczy o markę środków do opalania.

Od sześciu lat koncern farmaceutyczny La Roche-Pasay stara się o międzynarodową rejestrację marki Autohelios. Sprawa oparła się wczoraj o sąd.

Oprócz farmaceutyków La Roche wytwarza tzw. kosmetyki dermatologiczne, sprzedawane wyłącznie w aptekach. Są wśród nich kremy, żele i olejki do opalania oraz samoopalacze. Całą tę gamę produktów La Roche chciał objąć wspólną marką Autohelios. Urząd Patentowy (UP) odmówił jednak rejestracji znaku towarowego. Powód — bułgarska firma Aroma ma już międzynarodową markę Helios, również przeznaczoną dla środków do opalania, a więc klienci mogliby zostać wprowadzeni w błąd co do pochodzenia towaru.

— Problem leży w klasyfikacji towarów — uważa Beata Wojtkowska, rzecznik patentowy La Roche.

Francuski wykaz towarów odróżnia kremy do opalania od samoopalaczy, więc produkty La Roche nie byłyby uznane za jednorodne z produktami Aromy. Polski wykaz ujmuje jedne i drugie jako „produkty do opalania”.

— UP nie uwzględnił także, że nasze kosmetyki są sprzedawane tylko w aptekach, w odróżnieniu od kosmetyków rywala. Klient, który po towar musi iść do apteki, raczej nie pomyli go z wyrobem sprzedawanym w supermarkecie — dodaje rzecznik La Roche.

— Podobieństwo towarów jest bliskie, więc ich oznaczenia muszą być niepodobne — odpowiada Maciej Krawczyk z UP.

Spór trafił wczoraj na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd wyda wyrok za dwa tygodnie.

Możesz zainteresować się również: