LAFARGE POWOLI CEMENTUJE FIRMY
Francuski koncern wpompuje w tym roku w swoje spółki ponad 100 mln zł
ZAROBIĄ NA FUZJI: Zarządzanie połączonymi w jedną firmę zakładami będzie o wiele łatwiejsze i dużo bardziej efektywne. Liczymy również na spore oszczędności — przyznaje Andrzej Tekiel z Lafarge. fot. Tomasz Zieliński
Szefowie francuskiego koncernu Lafarge już w marcu tego roku mieli połączyć w jeden podmiot trzy należące do nich cementownie: Kujawy, Małogoszcz i Wierzbicę. Nic jednak z tego nie wyszło. Plan uda się zrealizować najwcześniej z półrocznym opóźnieniem, bo we wrześniu. Wiadomo już również, że konsekwencją fuzji będą zwolnienia we wszystkich zakładach.
Trwa reorganizacja wewnętrznych struktur trzech cementowni należących do Francuzów. Przygotowano już wspólną organizację handlową, a więc zintegrowane systemy informatyczne oraz wspólny dział obsługi klienta. Lafarge zainwestował również w infrastrukturę telekomunikacyjną. Małogoszcz, Wierzbica i Kujawy zostały połączone siecią światłowodów, co umożliwi m.in. szybki przesył danych między zakładami.
Zdaniem szefów koncernu, powody półrocznego opóźnienia z ostatecznym sfinalizowaniem fuzji trzech cementowni nie leżą po stronie Lafarge.
Będą zwolnienia
— O wiele dłużej niż wstępnie zakładaliśmy trwa załatwienie kwestii o charakterze biurokratycznym i to jest główny powód opóźnienia. Wewnętrzna reorganizacja została już prawie zakończona — twierdzi Andrzej Tekiel, odpowiedzialny za cementownie Grupy Lafarge Polska.
Nie zgadza się on natomiast z podejrzeniami, że przeciwko fuzji opowiedzieli się pracownicy tych trzech cementowni. Choć mogą się oni obawiać połączenia. Wiadomo bowiem, że część z nich w wyniku konsolidacji straci pracę.
— Każdy z trzech zakładów ma opracowany trzyletni program restrukturyzacji zatrudnienia. Wynika on z planowanej modernizacji. Z powodu fuzji redukcji ulegnie głównie pion administracyjny. Część osób zatrudnionych w produkcji straci pracę, ale bezpośrednią przyczyną nie będzie tutaj projekt połączenia — tłumaczy Andrzej Tekiel.
W najlepszej sytuacji są pracownicy Wierzbicy. Tam bowiem obowiązuje jeszcze pracowniczy pakiet socjalny i do końca stycznia 2000 roku zwolnień nie będzie.
Same plusy
Nie ustalono jeszcze dokładnie, gdzie znajdować się będzie siedziba główna nowej spółki. Wiadomo już jednak, że w grę wchodzą jedynie Kujawy i Małogoszcz. Pewne jest natomiast, że trzy cementownie będą miały jeden, wspólny zarząd, a żadna z nich nie będzie pełniła wiodącej roli. Małogoszcz i Kujawy zostaną również wykreślone z rejestru handlowego, a ich majątek będzie wniesiony aportem do nowego podmiotu. Wierzbica natomiast przyjmie nazwę nowej spółki i przeprowadzi nową emisję akcji, skierowaną do dwóch pozostałych zakładów. Kapitał akcyjny Wierzbicy wzrośnie z 1,8 mln zł do 13 mln zł.
Szefowie francuskiego koncernu twierdzą, że połączenie cementowni przyniesie grupie wyłącznie korzyści.
Nie ukrywają natomiast, że decyzja o konsolidacji podyktowana była stale rosnącą konkurencją na polskim rynku.
Dotychczas każda cementownia kontrolowana przez Lafarge pracowała na własny rachunek. Przykładowo Małogoszcz z siedzibą w Kieleckiem dostarczała cement klientom na północy Polski, a Kujawy znajdujące się w Bydgoskiem zaopatrywały odbiorców na południu kraju. Po zakończeniu procesu konsolidacji takie sytuacje zostaną wyeliminowane.
Spadną koszty
Automatycznie spadną koszty, chociażby transportu. Zarząd nowej spółki będzie również mógł skuteczniej negocjować ceny z dostawcami surowców. Dotychczas każda z trzech cementowni zamawiała je oddzielnie.
Obroty całej grupy w 1998 roku wyniosły 480 mln zł. Francuzi wpompowali w swoje przedsiębiorstwa w tym czasie 120 mln zł. Zatrudniają obecnie w Polsce 1900 osób. W tym roku inwestycje będą jeszcze wyższe, choć zarząd spółki podaje jedynie, że przekroczą zdecydowanie 100 mln zł.
Głównymi rywalem Lafarge jest CBR, koncern kontrolujący cztery cementownie. Silną pozycję na rynku mają poza tym: niemiecki Dyckerhoff, irlandzkie Miebach i CRH.