ZEA oświadczyły, że cenią francuską kandydatkę za to, w jaki sposób kieruje resortem w swoim kraju, a także za "działalność w czasie spotkań G20 za francuskiej prezydencji", kiedy to poruszano m.in. kwestie "rozwoju gospodarczego, redukcji bezrobocia i podwyżek cen".
O poparciu dla Francuzki zapewnił także w imieniu egipskiego rządu
minister spraw zagranicznych tego kraju Nabil el-Arabi. Lagarde, która tego dnia
przebywała z wizytą w Kairze, oświadczyła, że przeprowadziła tam "owocne
rozmowy". Zadeklarowała, że za jej kierownictwa priorytetem MFW stanie się
"rozwój gospodarczy w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie", regionie, w
którym doszło w ostatnich miesiącach do ludowych wystąpień przeciwko władzy.
Egipt ma przedstawiciela w liczącej 24 członków radzie wykonawczej
MFW.
Wcześniej minister finansów Indonezji Agus Martowardojo oświadczył, że
Dżakarta także popiera kandydaturę Lagarde. Indonezja jest członkiem G20.
"Lagarde jest profesjonalistką. Sprawnie porusza się między różnymi
instytucjami, jest uczciwa i ma niezbędne umiejętności" - uzasadniał minister
Martowardojo w kuluarach Światowego Forum Ekonomicznego w Dżakarcie.
Gospodarki wschodzące kwestionowały praktykę, według której na czele
Funduszu tradycyjnie stawał Europejczyk. Nie udało im się jednak zjednoczyć
wokół własnego silnego kandydata.
Rywalami Lagarde będą szef banku centralnego Meksyku Agustin Carstens i
prezes izraelskiego banku centralnego Stanley Fischer. O udziale Fischera w
wyścigu poinformowano już po upłynięciu terminu zgłaszania kandydatur w piątek o
północy czasu waszyngtońskiego (w sobotę o godz. 6 czasu polskiego).
Na temat szans izraelskiego kandydata wypowiedział się w niedzielę
minister finansów Izraela Juwal Steinic oceniając, że "nie są zbyt wielkie". Sam
Fischer zapowiadał, że "może wnieść wkład do MFW i światowej gospodarki w
czasach po kryzysie". Dodał, że "postanowił wykorzystać szansę", jaką jest
kandydowanie na szefa Funduszu.
Lagarde odmówiła skomentowania kandydatury Fischera.
Francuzka ma poparcie Unii Europejskiej i wielu mniejszych krajów, od
Gruzji po Mauritius. Paryż ma nadzieję, że w tym tygodniu staną za nią również
Pekin i Waszyngton.
Poparcie dla Carstensa zadeklarowało 12 krajów Ameryki Łacińskiej, m.in.
Boliwia, Kolumbia, Honduras, Gwatemala, Nikaragua, Peru i Wenezuela.
Nowy dyrektor zarządzający MFW obejmie stanowisko po Dominiku
Strauss-Kahnie, który podał się do dymisji w maju, po przedstawieniu mu zarzutów
dotyczących m.in. próby zgwałcenia pokojówki w nowojorskim hotelu. Następca
Strauss-Kahna ma być znany do końca czerwca.