Lagarde to więcej pytań niż odpowiedzi

opublikowano: 03-07-2019, 22:00

Wyścig o władzę w EBC wygrała Francuzka. Będzie pierwszym szefem banku strefy euro niemającym ekonomicznego wykształcenia

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, ogłosił we wtorek wieczorem nominacje na najważniejsze unijne stanowiska. Wśród nich jest Christine Lagarde, francuska prawniczka, która w listopadzie zostanie czwartym prezesem Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Była minister finansów Francji w najtrudniejszych latach kryzysu finansowego (2007-11) jest obecnie dyrektorem zarządzającym Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Będzie pierwszą szefową EBC niemającą wykształcenia ekonomicznego. Jej kariera w sektorze prywatnym związana była z firmą Baker & McKenzie, gdzie zajmowała się m.in. prawem pracy, a w 1999 r., po 18 latach, została pierwszą w historii kobietą na czele tej międzynarodowej kancelarii prawnej.

Zobacz więcej

KROK W NIEZNANE: O ile osiem lat temu eksperci wiedzieli, czego można się spodziewać po Mario Draghim jako szefie EBC, o tyle prezesura Christine Lagarde jest niewiadomą

Fot. Bloomberg

Krytycy zarzucają Christine Lagarde upolitycznienie MFW poprzez wciągnięcie funduszu w program Komisji Europejskiej dla ratowania strefy euro. Mimo ostrzeżeń wysokich urzędników MFW, że program nie tylko nie zadziała, lecz pociągnie na dno grecką gospodarkę, fundusz pożyczył Grecji 30 mld EUR, co jest najwyższą pożyczką w jego 75-letniej historii. Zwolennicy natomiast zwracają uwagę na zarządzanie przez nią kryzysem we Francji, gdy będąc ministrem finansów, odegrała czołową rolę w zabezpieczeniu płynności banków, za co „Financial Times” nagrodził ją w 2009 r. tytułem najlepszej minister finansów strefy euro.

Nowa jakość

O to, czego można spodziewać się po nowej szefowej organu kształtującego politykę monetarną strefą euro, „PB” zapytał czołowych polskich ekonomistów. Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium, spodziewa się, że nominacja Christine Lagarde może przynieść nowe otwarcie w polityce monetarnej wspólnej europejskiej waluty.

— Lagarde oznacza nową jakość na stanowisku prezesa EBC, bo to osoba o innym profilu niż dotychczasowi prezesi. Francuzka nie jest ekonomistką, lecz prawniczką, nie ma doświadczenia w banku centralnym, jest jednak szefową międzynarodowej organizacji. Na bazie dotychczasowych doświadczeń pokazała się jako sprawny menedżer, a trzeba pamiętać, że brak doświadczenia ekonomicznego nie musi być czymś negatywnym w przypadku szefa EBC. Trudno jednoznacznie ocenić, w którym kierunku będzie szła polityka pieniężna EBC, bo Francuzka rzadko wypowiadała się na ten temat, natomiast jej dotychczasowe doświadczenie, m.in. w trakcie zarządzania finansami Francji w czasie kryzysu, ale także na czele MFW, może sugerować pewne skłonności do prowadzenia dość łagodnej polityki pieniężnej, ukierunkowanej na poszukiwanie rozwiązań dla regionów dotkniętych problemami, których w strefie euro nie brakuje. Spodziewam się, że jako szefowa EBC będzie korzystać z całego wachlarza narzędzi, a więc nie tylko stóp procentowych. Podsumowując, zanosi się na świeże spojrzenie na politykę pieniężną w Europie. Z uwagi na jej doświadczenie jako minister we francuskim rządzie istnieje pewne zagrożenie stronniczości, jednak trzeba pamiętać, że rada prezesów to ciało kolegialne, w którym szef EBC ma tylko jeden głos — mówi ekspert banku Millennium.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Złoty kompromis

Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, uważa, że Christine Lagarde jest kompromisową kandydatką, w praktyce bliższą odchodzącemu prezesowi.

— EBC pod rządami Mario Draghiego był bardzo proaktywny i używający wielu innowacji w polityce monetarnej. Sam Draghi świetnie „czuł” rynki finansowe, jest bardzo inteligentnym bankierem i nie bał się testować nowych instrumentów. Takie podejście ewidentnie sprzyjało krajom peryferyjnym strefy euro. Moim zdaniem doświadczenie Lagarde z MFW powinno skutkować tym, że będzie znacznie mniej pasywna niż potencjalni kandydaci z Niemiec i Francji. Jej kandydatura to wynik kompromisu między konserwatywnym podejściem krajów jądra strefy euro a oczekiwaniami krajów peryferyjnych na bardziej proaktywne i łagodne podejście. Podczas prezesury w MFW wspierała łagodzenie polityki przez EBC, w ostatnich raportach World Economic Outlook fundusz również rekomendował wstrzymanie się od zacieśniania polityki. Jak będzie, wyjdzie w praktyce, ważnym sygnałem będzie, jak zmieni się sposób podejmowania decyzji, czy środek ciężkości bardziej przesunie się w kierunku prezesów banków centralnych członków strefy euro — puentuje ekonomista ING.

Europejski Bank Centralny

Powołany przez traktat amsterdamski bank strefy euro, z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, powstał 1 czerwca 1998 r. Jego zadaniem jest utrzymywanie inflacji w regionie na poziomie „poniżej, ale blisko 2 procent w średnim terminie”. Składa się z czterech organów decyzyjnych: zarządu, rady zarządzającej, rady generalnej oraz rady nadzorczej. W skład zarządu wchodzi prezes, wiceprezes i czterech członków, którzy powoływani są na 8-letnie kadencje. Decyzje o stopach procentowych i innych kluczowych działaniach podejmuje rada zarządzająca, w której skład wchodzi zarząd i prezesi krajowych banków centralnych krajów członkowskich strefy euro.

Ważne głosowania

Proces wyboru szefowej Komisji Europejskiej nie zakończył się na nominacji Ursuli von der Leyen przez Radę Europejską. Zgodnie z traktatem lizbońskim kolejnym krokiem jest zaakceptowanie niemieckiej kandydatki przez Parlament Europejski. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się 15 lipca. Wybór niemieckiej minister obrony kontestowany jest nie tylko przez tradycyjnie krytyczne partie eurosceptyczne, ale także przez „zielonych” czy niektórych liberałów, którzy uważają to za „powrót do starej Europy w najgorszym wydaniu”. Podobne głosowanie odbędzie się także nad kandydaturą Christine Lagarde.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu