Lakonicznie i krytycznie o JSW

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-07-18 22:00

Audyt w Jastrzębskiej Spółce Węglowej przyniósł wnioski bardzo krytyczne dla poprzednich władz, ale sformułowane ogólnie.

Sądząc po reakcji kursu giełdowego, który się osunął, wyniki audytu Jastrzębskiej Spółki Węglowej jedynego producenta węgla koksującego w Polsce, przyniosły wczoraj złe wieści. Czy faktycznie? Trudno ocenić, bo pełna treść dokumentu nie została publicznie udostępniona. Jego prezentacja, dokonana w Jastrzębiu m.in. przez Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii, trwała zaś ok. 10 minut (wg relacji „Dziennika Zachodniego”).

JSW KWK Budryk
REUTERS/Peter Andrews/FORUM

Otoczenie jest niezłe

Audyt przeprowadził zespół, w skład którego weszło 16 osób, w większości przedstawiciele związków zawodowych, oraz Grzegorz Matusiak, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Efekty ich pracy opisano w lakonicznym komunikacie prasowym. Mowa w nim o „różnorodnych usługach doradczych i prawnych, a także sponsoringu i wydatkach na reklamę, na które w okresie od 2005 do 2016 r. wydano ponad 365 mln zł”.

— Bez działań restrukturyzacyjnych JSW może mieć duże problemy z funkcjonowaniem. To oznaczałoby likwidację 25 tys. miejsc pracy w spółce oraz 80 tys. w otoczeniu biznesowym JSW. Do tego nie można dopuścić — mówił Krzysztof Tchórzewski. Niewykluczone, że to te słowa doprowadziły do spadku kursu JSW — w trakcie sesji zniżkował o ponad 3 proc. Tymczasem Paweł Puchalski, szef działu analiz w Domu Maklerskim BZ WBK, widzi raczej powody do optymizmu.

— Najbliższa przyszłość JSW nie jest zła, bo warunki gospodarowania dla firmy ostatnio się poprawiły. Słaby złoty pomaga, a ceny węgla koksującego i koksu rosną. Imponujące efekty przynosi też program oszczędnościowy, wynegocjowany jeszcze przez poprzedni zarząd. Widać, że zapowiedziane 2 mld zł oszczędności zostanie zrealizowane — uważa Paweł Puchalski.

Wyniki audytu opublikowano na 10 dni przed terminem, do którego JSW musi porozumieć się z obligatariuszami, którym jest winna blisko 900 mln zł. Po sprzedaży papierów przez ING wierzycielami JSW są już tylko instytucje państwowe, czyli PKO BP, BGK, PZU i PZU Życie. Mówiło się o ewentualnej emisji akcji przez węglową spółkę, ale ostatnio temat przygasł.

— Emisji akcji wciąż nie można całkowicie wykluczyć. Jeśli byłaby skierowana do obligatariuszy, to obecnie nie oznaczałaby już rozwodnienia udziału skarbu państwa, tylko raczej przełożenie akcji z kieszeni do kieszeni, ale już w gronie firm nadzorowanychprzez skarb państwa — uważa Paweł Puchalski.

Prokuratura patrzy na KW

Audyt w JSW miał charakter społeczny, a podobne przeprowadzono wcześniej w innych węglowych spółkach skarbu państwa — w Kompanii Węglowej (dziś to Polska Grupa Górnicza) i Katowickim Holdingu Węglowym. Raporty przyniosły podobne wnioski, sformułowane bardzo ogólnie — mowa o nietrafionych inwestycjach czy ogromnych kosztach firm zewnętrznych. W KW audytorzy zdecydowali się skierować wnioski do prokuratury i Najwyższej Izby Kontroli.