Lancer EVO VII: auto dla sportowców

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2001-12-14 00:00

W ostatnich dniach dla kierowców, którzy bardziej niż luksusy limuzyn cenią sobie zdrową adrenalinę, zaprezentowano samochód Mitsubishi Lancer EVO VII, bazujący na modelu Cedia. Auto ma być konkurentem dla Subaru Impreza STI — samochodu, który również nie zalicza się do aut przeciętnych.

Mitsubishi Lancer napędzany jest silnikiem o pojemności 2.0 l i dysponuje mocą 280 KM. Jak na samochód cywilny, to naprawdę wystarczające parametry. Auto ważące prawie 1400 kg przyspiesza od 0 do 100 km/h w niecałe 6 s, a to wynik bardzo dobry. Aby przyjemność ze sportowej jazdy szła w parze z bezpieczeństwem i osiągami, samochód wyposażono w takie mechanizmy, jak aktywny centralny mechanizm różnicowy (ACD). Siła napędowa w tym samochodzie przekazywana jest na przednią i tylną oś, proporcjonalnie do panujących warunków drogowych. Można ustawić samochód do jazdy po asfalcie, śniegu czy nawierzchniach luźnych typu szuter. W nowym Lancerze zamontowano także układ kontroli siły znoszenia. Jest to elektroniczna kontrola momentu obrotowego przenoszonego na tylne koła, jak również zachowania samochodu podczas pokonywania zakrętów. Do tego dochodzą jeszcze tarczowe hamulce z przodu i z tyłu.

Specjaliści twierdzą, że w tym samochodzie wystarczy zamontować klatkę bezpieczeństwa i można wybrać się na rajd. Niestety samochód nie jest przeznaczony dla kierowców lubiących luksus i komfortową jazdę. Wnętrze jest raczej proste, ale za to funkcjonalne. Miękkie skórzane fotele zamieniono na kubełkowe siedzenia, które znacznie lepiej trzymają kierowcę podczas szybkich manewrów. Sam wygląd samochodu od razu mówi, że mamy do czynienia z autem, którego wyższa wersja walczy na rajdowych trasach o ułamki sekund. Spoilery, obniżone zderzaki, dodatkowe wloty powietrza na masce. Wszystko to sprawia, że nowy Lancer z pewnością spodoba się fanom sportów rajdowych. Nie poleca się tego samochodu osobom, które nie lubią adrenaliny i preferują spokojną i niezbyt szybką, jazdę. Dla kierowców lubiących naprawdę mocne wrażenia jest to auto idealne, a przeszkodą może być tylko jego cena, którą ustalono na 200 tys. zł.