Giełdowe CI Games zdecydowało się na odważny ruch. Warszawski producent gier komputerowych postanowił zakończyć współpracę z branżowym gigantem Bandai Namco, który dystrybuował jego dwa tytuły, „Enemy Front” i „Lords of the Fallen”, w Ameryce Północnej i Południowej. Zawarta na początku 2014 r. umowa była ważna, bo dotyczyła największego na świecie rynku gier: USA. CI Games planuje samodzielnie zająć się dystrybucją gier na rynku obu Ameryk. Dzięki temu nie będzie musiało dzielić się marżą z pośrednikiem. Japońska firma — jeden z największych wydawców gier komputerowych na świecie — nie zamierza jednak bez walki zrezygnować ze sprzedaży gier polskiego producenta. Zakwestionowała skuteczność wypowiedzenia umowy i cały czas uważa się za dystrybutora tytułów CI Games na amerykańskim rynku. Marek Tymiński, prezes CI Games, nie chce mówić o szczegółach sprawy. Podkreśla, że relacje z dystrybutorem są na mocy umowy objęte tajemnicą. Jego zdaniem, wypowiedzenie umowy jest skuteczne i spółka nie poniesie z tego tytułu konsekwencji finansowych. Spór wygląda jednak na poważny.
— Pracujemy nad tą sprawą od końca ubiegłego roku.
Zatrudniliśmy specjalistyczną lokalną kancelarię prawną, która ją dla nas prowadzi — mówi prezes CI Games. Przedstawiciele polskiej branży gier są zdziwieni decyzją warszawskiej spółki. Umowy z dystrybutorami zawiera się zwykle na określony czas, a ich jednostronne wypowiadanie jest rzadko spotykane.
— Może się to zdarzyć, kiedy dystrybutor nie płaci lub w rażący sposób narusza umowę. Bandai Namco jest zbyt dużą firmą, by w grę wchodziła pierwsza opcja — uważa menedżer jednego z polskich deweloperów. Jego zdaniem, jeśli strony szybko się nie dogadają, sprawa trafi do sądu. Nie byłby to pierwszy spór sądowy polskiego studia z japońskim gigantem. Dwa lata temu CD Projekt musiał zapłacić 800 tys. EUR odszkodowania po tym, jak sąd przyznał Bandai Namco prawo do dystrybucji przez trzy lata gry „Wiedźmin 2” w wersji na Xbox. Firmy, choć starały się na sali sądowej, nadal ze sobą współpracują. Japończycy wspierają polskiego producenta także przy sprzedaży trzeciej części „Wiedźmina”. CI Games nie układa się ostatnio współpraca z partnerami. W marcu wypowiedziało umowę niemieckiej firmie Deck 13, która przygotowała dla niego grę „Lords of the Fallen”. Przyczyną miało być nienależyte wykonanie umowy. Drugą część gry, która ma pojawić się w sprzedaży w 2017 r., warszawska spółka planuje wyprodukować sama. © Ⓟ